Igrzyska w Rio: Co zrobić, aby medali było więcej?

Igrzyska w Rio już za nami. Przyszedł czas na powolne rozważania o tym co się stało, co należy powielić, a co poprawić. Ta impreza jest wyjątkowa z kilku względów. Oprócz tego, że dostarcza niesamowitych emocji i wzmaga duch patriotyczny w każdym narodzie, to jest przede wszystkim dla wielu sportowców i dyscyplin oknem wystawowym na świat. Mam tu na myśli szczególnie te mniej popularne sporty, z których nie uświadczymy transmisji na żywo w żadnej telewizji.

O ocenę występu polskich sportowców pokusiliśmy się już wczoraj, ale tak w skrócie można napisać, że było nieźle, ale niedosyt pozostał spory. Zgadzam się z opinią obecnego ministra sportu Witolda Bańki, który mimo najlepszego dorobku medalowego reprezentantów Polski w Igrzyskach Olimpijskich od 16 lat, zauważa potrzebę reform. Jak sam stwierdził: „Nie przywiązywałbym się do statystyk, bo medali mogło być kilka więcej, ale to nie zmienia faktu, że w polskim sporcie, w poszczególnych dyscyplinach, potrzebne są zmiany” – dodał.

adam-karol-igrzyska-olimpijskie-laczy-nas-pasja

W ministerstwie sportu zastanawiają się nad tym, czy wspierać wszystkie dyscypliny po równo, czy też te, które posiadają największy potencjał. Jest to na pewno trudny wybór. O tym samym wspomina również były minister sportu, 5 – krotny uczestnik i medalista Igrzysk Olimpijskich, Adam Korol:
„Albo przyjmujemy wysokie, wewnętrzne kryteria kwalifikacji i w składzie reprezentacji mamy w większości zawodników z szansami na podium, albo też obieramy formułę coubertinowską i mówimy, że najważniejszy jest sam udział w tym wielkim wydarzeniu. Tylko przy takim kierunku nie krytykujmy później, iż wystartowało – tak jak teraz w Rio – 235 sportowców w 23 dyscyplinach i wywalczyło tylko 11 medali.”

Były medalista olimpijski zwraca też uwagę na potrzebę pracy u podstaw, która dodatkowo powinna być dobrze opłacana. Ponieważ, jeśli trener ze względu na dość małą liczbę zawodników uprawiających poszczególną dyscyplinę sportu, ma do wyboru tylko niewielki procent zawodników i to w dodatku źle wyszkolonych, to wielkiego sukcesu nie da się z takim materiałem ludzkim osiągnąć. Najważniejsza jest praca z dziećmi i młodzieżą.

Trzeba ten plan wdrożyć w życie, póki nie będzie za późno. W końcu, dla wielu osób Igrzyska, to czas szczególny, w którym zwykły Kowalski nagle odkrywa w sobie pasję do kibicowania nawet takim sportom, których zasad do końca nie zna.

wioslarstwo-igrzyska-olimpijskie-braz-rio-2016-laczy-nas-pasja-1

A sami sportowcy powinni mieć możliwość udowodnienia swojej wartości po 4 latach przygotowania i nie może być takich sytuacji jak obecnie, że jak komuś z naszych zawodników nie udało się osiągnąć dobrego wyniku, to wszystko zwalał na związek.

Miejmy nadzieję, że politycy chociaż naszego sportu nie zepsują, a wprowadzą kilka sensownych zmian, aby to funkcjonowało jak najlepiej i z Tokio wyjedziemy z bagażem co najmniej 20 medali.

Komentarze