Igrzyska w Rio: Brąz Moniki Michalik, szczypiorniści walczą o finał!

    Za nami kolejny medalowy dzień. Co prawda, do kolekcji wpadł krążek koloru brązowego, ale kto wie, czy nie jest to jeden z najprzyjemniejszych sukcesów biało – czerwonych na tych Igrzyskach. Dlaczego jeden z najprzyjemniejszych? – bo niespodziewanych! Niewielu ekspertów stawiało wczoraj, jako kandydatkę do medalu Monikę Michalik w zapasach!

    Należą się jej wielkie brawa za hart ducha, upór i konsekwencje. Dla 36 – letniej reprezentantki klubu Grunwald Poznań, to już trzeci olimpijski start. W Londynie zajęła najgorsze z możliwych czwarte miejsce.

    W walce o brązowy medal pokonała Rosjankę Innę Trażukową. Jak powiedziała nasza medalistka: „ W Londynie też walczyłam o brąz. Też z Rosjanką. I przegrałam. Mówiłam: Boże, już wiem, jak to jest przegrać, ale nie wiem, jak to jest wygrać. Nie miałam wyjścia. Musiałam zrobić wszystko, by posmakować tego zwycięstwa. To jest jak sen. Teraz wiem jak piękna może być radość”.

    Nasza rewelacja z eliminacji rzutu oszczepem Maria Andrejczyk zajęła w finale pechowe czwarte miejsce i do miejsca na najniższym stopniu podium brakło jej zaledwie dwóch centymetrów. Nie ma co jednak biadolić, Polka pokazała się ze świetnej strony i jeśli dobrze przepracuje kolejne 4 lata, to będzie główną faworytką do medalu w następnych Igrzyskach.

    maria-andrejczyk-laczy-nas-pasja

    Nie poszło nam dobrze w pchnięciu kulą. Co prawda, Tomasz Majewski zajął dobre szóste miejsce i należy mu się w tym miejscu podziękowanie za lata świetnych sukcesów i medali olimpijskich. Zawiódł natomiast nasz utalentowany junior Konrad Bukowiecki. Młody zawodnik „spalił” wszystkie trzy próby i nie dostał się do finału.

    Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem dla polskich kibiców jest mecz Polska – Dania w piłkę ręczną. Ten półfinał jest bardzo niespodziewany. Polacy pokazali, że tak naprawdę stać ich na wszystko, w tym turnieju.

    Warto zwrócić też uwagę, ile znaczy mentalne podejście w dzisiejszym sporcie. Przecież fizycznie nic nasi reprezentanci nie mogli poprawić, od czasów słabych meczów grupowych. Mają teraz w sobie wiarę w możliwość zdobycia medalu.

    Byłby to drugi raz w historii, kiedy szczypiorniści przywieźliby medal olimpijski. Ostatni raz ta sztuka udała się 40 lat temu w Montrealu, kiedy Polska ograła w meczu o brąz RFN 21:18. Czekamy na powtórkę!

    polska-pilka-reczna-laczy-nas-pasja

    Z dzisiejszych startów Polaków, warto jeszcze zwrócić uwagę na finał rzutu młotem z udziałem Wojciecha Nowickiego. Polak okazał się najlepszy w eliminacjach z wynikiem 77,64 m, wyprzedzając o 113 cm drugiego Białorusina Iwana Tichona. Tylko oni dwaj uzyskali minimum. Liczymy na powtórkę z eliminacji!

    Komentarze