Górnik Zabrze albo Motor Lublin w Ekstraklasie?!

    Zawodowy sport nie istnieje bez sponsorów. I to dotyczy absolutnie każdej dyscypliny, jaka jest uprawiana profesjonalnie przez sportowców. Aby znaleźć się na wysokim poziomie i móc rywalizować z najlepszymi trzeba wydać pokaźną sumę pieniędzy. Za coś trzeba przecież pojechać na zgrupowanie, zrobić badania, leczyć się, brać odżywki, gdzieś się ubierać w odpowiedni sprzęt.

    Jeśli mamy do czynienia ze sportem indywidualnym, to jest trudno, jeśli z zespołowym, to bardzo trudno. Widać to dosadnie na przykładzie drużyny Górnika Łęczna. Piłkarze, działacze i przede wszystkim kibice jeszcze niedawno cieszyli się z utrzymania w Ekstraklasie na kolejny sezon. Kilka dni temu do wiadomości publicznej przedostała się informacja o tym, że ich sponsor kopalnia „Bogdanka SA” wycofa się. Jeśli tak się stanie, to możemy nie zobaczyć drużyny z Łęcznej w nowym sezonie w Ekstraklasie.

    Sprawa nie jest jeszcze w 100% potwierdzona. Na oficjalnej stronie klubowej widnieje komunikat: „Nasza obecna umowa z LW Bogdanka S.A. wygasa 30 czerwca 2016 roku. Złożyliśmy kopalni nową ofertę sponsorską i czekamy na odpowiedź”. Jako ciekawostkę należy przypomnieć fakt, że kopalnia wspomaga drużynę z Łęcznej od samego początku jej istnienia. Wygląda na to, że ta wspólna historia tego zakładu pracy i klubu sportowego zakończy się za niecałe 3 tygodnie.

    Jakie są możliwości, jeśli doszłoby do tego czarnego scenariusza? Klub zostaje w Ekstraklasie, ale jego kadra jest oparta głównie na młodych i niedoświadczonych zawodnikach, którzy raczej gwarantują pewny spadek. Wariant drugi, to wyciągniecie z kapelusza nowego sponsora, który zdecyduje się tak mocno wspomagać zespół, jak robiła to kopalnia.

    Podobno całkiem prawdopodobny jest scenariusz odsprzedania klubowej licencji zespołowi Motoru Lublin i wtedy ten zespół zagrałby w przyszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Motor ma znacznie większy potencjał kibicowski i nowy, otwarty w 2014 r. stadion, który będzie jedną z aren młodzieżowych mistrzostw Europy w 2017 roku.

    spiaczka-leczna-laczy-nas-pasjaJest to wszystko zgodne z regulaminem PZPN, ponieważ dopuszcza  się zbycie licencji ligowej w ramach klubów tego samego okręgu piłkarskiego, a więc Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Podobno sponsorzy z Łęcznej mieli by po prostu przenieść się do Lublina. Ostatnią z możliwych opcji, jest powrót do Ekstraklasy Górnika Zabrze. Jako, że zajęli oni 15. miejsce w poprzednim sezonie, to może okazać się , że nowy szkoleniowiec Marcin Brosz spełni stawiany przed nim cel szybciej niż przypuszczano.

    W Zabrzu zachowują spokój. Kilka dni temu przedstawiano nowego trenera, a teraz włodarze klubu z Roosevelta zasypywani są pytaniami, co zamierzają w takiej sytuacji. Na to pytanie odpowiedział Bartosz Sarnowski, prezes zabrzańskiego klubu: „Do momentu, kiedy wycofanie się Górnika Łęczna z Ekstraklasy nie stanie się faktem, traktujemy to tylko jako plotki. Nie możemy się na nich skupiać. Na dziś jesteśmy w pierwszej lidze i koncentrujemy się na tym, by zaprezentować się w niej jak najlepiej. A jeśli te doniesienia na temat naszego rywala się potwierdzą, wtedy będziemy analizować sytuację”.

    Chyba większość z Was drodzy czytelnicy podziela pogląd, że jeśli o losach drużyn decyduje się przy zielonym stoliku, to zabija to sport. Niestety takie są realia i najwidoczniej kopalni „Bogdanka” nie stać (jeśli plotki się potwierdzą) już po prostu na wspomaganie lokalnej drużyny. Same wpływy z Ekstraklasy i Canal + są niewystarczające, aby utrzymać zespół w gronie najlepszych. Jak w przypadku niespodziewanego awansu będą  reagować kibice z Lublina czy Zabrza? Uwierzcie mi, że dla prawdziwego fana drużyny liczy się tylko to, co wywalczone na sportowych zasadach. Ktoś jednak w tej Ekstraklasie w przyszłym sezonie zagrać musi, szkoda jeśli będzie się  to decydowało w mało sportowy sposób.

    Komentarze