Futsal: Lechia Gdańsk zwycięża w Amber Cup!

Piłkarze Lechii Gdańsk po raz drugi z rzędu okazali się najlepsi w corocznym turnieju halowym “Amber Cup”. Trzydniowe zawody odbywające się w Ergo Arenie już od piątkowych spotkań i rywalizacji najmłodszych uczestników przyciągnęły na trybuny sporą ilość kibiców.

Lechia w decydującej o triumfie w całym turnieju potyczce okazała się lepsza od Śląska Wrocław. Do wyłonienia zwycięzcy zawodów potrzebne były rzuty karne, bowiem po regulaminowym czasie gry tablica świetlna wskazywała wynik 3:3. Ostatecznie to gdańszczanie okazali się lepsi, gdyż strzał Mariusza Idzika zdołał wybronić Mateusz Bąk.

Turniej główny, który rozpoczął się w sobotę, został podzielony na dwie grupy. W pierwszej z nich znalazły się Chojniczanka Chojnice, Reprezentacja Polski w beach soccerze i Lechia Gdańsk, w drugiej Stomil Olsztyn, Śląsk Wrocław i Fabryka Futbolu. Z kompletem punktów do półfinału z grupy A awansowała Lechia, której odpowiednikiem w grupie B był Śląsk Wrocław. Chojniczanka i Fabryka Futbolu po dwóch spotkaniach zajmowały drugie miejsca i również zameldowały się w półfinale.

peszko-laczy-nas-pasja

Zgodnie z zasadą “na krzyż”, czyli w rywalizacji pierwszego zespołu z jednej grupy z drugim z drugiej i na odwrót Lechia zmierzyła się Fabryką. Na golę Peszko, Haraslina i Wiśniewskiego odpowiedział jednym golem Miłosz Przybecki, jednak to było zdecydowanie za mało, by sprostać dobrze dysponowanej ekipie biało-zielonych. Po tym meczu wiadome było, że Lechia zagra w finale.

O to, z kim stoczy decydujący bój miał zdecydować drugi półfinał, w którym Chojniczanka podejmowała Śląsk Wrocław. Wszyscy spodziewali się po tym spotkaniu wielkich emocji, ale nikt nie przypuszczał, że spotkanie to będzie aż tak wyrównane. Po regulaminowym czasie gry mieliśmy wynik 2:2 i dopiero rzuty karne zadecydowały, że to wrocławianie zmierzą się z Lechią w meczu o złoto.

W decydującej batalii wynik spotkania otworzył Peszko, jednak wrocławianie szybko odpowiedzieli za sprawą Lashy Dvaliego. Potem na przemiana trafiali Haralin z Engelsem, by znowu na gola młodego Słowaka odpowiedział Roman. Trzy do trzech, zatem sędzia zażądał konkurs rzutów karnych.

Więcej zimnej krwi i skuteczności zaprezentowali piłkarze Lechii, którzy pokonali Śląsk 6:5 i mogli cieszyć się z triumfu w całym turnieju. W ekipie biało-zielonych dwukrotnie na listę strzelców wpisywali się Flavio, Marco i Peszko, w szeregach wrocławian Grajciar i Dvali również nie dali szans Mateuszowi Bąkowi. Dopiero druga próba Mariusza Idzika okazała się być nieskuteczna, dzięki czemu to Lechia miała powody do radości.

Piłkarze chwalili turniej, gdyż zdaniem wielu to znakomita szansa, by wznowić przygotowania do piłkarskiej wiosny w Ekstraklasie. Michałowi Chrapkowi natomiast bardzo podobała się atmosfera podczas turnieju.

“Jestem pod wrażeniem atmosfery w hali. Jest jeszcze lepiej niż przed rokiem, a to pokazuje, że ta impreza cały czas się rozwija.”

Trzecie miejsce w turnieju zajęła Fabryka Futbolu, która okazała się lepsza od Chojniczanki 5:2. Królem strzelców turnieju został Sławomir Peszko, który czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, a do tego dołożył jeszcze dwa gole z rzutów karnych.

Komentarze