Euro 2016: Wysyp Januszów i nudne media

Zastanawialiście się kiedyś jak działają media? Nie macie obecnie wrażenia, że na świecie nie dzieje się obecnie nic, za wyjątkiem Euro 2016? Wszystko stanęło w miejscu, sportowcy z innych dyscyplin przestali trenować i każdy z nich tylko siedzi przed telewizorem i ogląda zmagania na francuskich boiskach.

Z jednej strony chciałoby się, żeby ten turniej trwał jak najdłużej. Przecież to fajne uczucie, kiedy w perspektywie powrotu do domu czekają na nas 2 lub 3 fajne mecze do obejrzenia. Z drugiej strony nasza wiedza na temat innych dyscyplin i sportów jest zaniedbana.

Co więcej, o tym co dzieje się w futbolu poza Euro też niewiele słychać. Wiecie na przykład, że jutro Cracovia i Zagłębie grają w eliminacjach Ligi Europy? Może coś tam słyszeliście, ale jutro świat znowu wstrzyma oddech i od rana nie będzie nic ważniejszego od pojedynku Pazdana z Ronaldo.

Co raz to liczniejsi eksperci będą nam mówić, jak powinniśmy zagrać, żeby wygrać. Nie powinno zabraknąć też celebrytów, którzy w blasku sukcesu (a tym jest ćwierćfinał) reprezentacji będą chcieli się ogrzać, pozując przy tym nieudolnie na wielkich fanów piłki.

celebryci

Do znudzenia w mediach będą przypominać nasze zwycięstwo nad Portugalią 2:1 po dwóch golach Ebiego Smolarka. Mądre panie z programów śniadaniowych będą trzymały kciuki i podkreślały, że od dawna wspierają Lewandowskiego i spółkę.

W ogóle możemy odnotować w Polsce największy wysyp Januszów od czasów Małyszomanii. Pomimo tego, że z każdym kolejnym dniem pewnie każdego z nas zaczyna to już trochę irytować, to chyba jednak jest to pozytywne zjawisko. Co nie zmienia faktu, że ja jako „tru” kibic będę z nich trochę szydził.

Oczywiście denerwuje mnie, kiedy to na portalach społecznościowych ludzie, którzy piłkę nożną mają w głębokim poważaniu, teraz pozują najczęściej w towarzystwie swoich dzieci i zwierząt do  „sweet foci” w barwach narodowych.

Wkurzam się, że spora część moich znajomych ogląda mecze kadry nie z potrzeby serca, ale tylko dlatego, że jest to modne. Muszą mieć, w końcu o czym porozmawiać w przerwie w pracy w swoim korpo zajadając bezglutenowe produkty.

korpo

I najsmutniejsze jest to, że już podczas jesiennych eliminacji do rosyjskiego mundialu ta reprezentacja nie będzie taka popularna. Na pewno też przydarzy nam się jakaś porażka, to wtedy już w ogóle z mody na kibicowanie w korpo, zapanuje trend na wyśmiewanie przepłacanych polskich piłkarzy.

I tylko od czasu do czasu ktoś rzuci nieśmiertelny tekst: „Ale że Dudka na mundial nie wzięli?” Wszyscy kurtuazyjnie zaśmieją się w niebo głosy i zaczną znowu dyskutować o nowym sezonie “Gry o Tron” albo nowej produkcji serialowej TVN – u.

Jak dobrze nie być Januszem.

Komentarze