Euro 2016: Starcie potęg. Czy Włosi wyeliminują kolejnego faworyta?

Bardzo interesująco zapowiada się dzisiejszy ćwierćfinał pomiędzy reprezentacjami Włoch i Niemiec. Można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że jest to najmocniejsza para w tym zestawieniu. W mojej ocenie jeden z tych zespołów jest też głównym faworytem do wygrania całej imprezy.

Dotychczas obie ekipy nie zawodzą. Chyba lepsze wrażenie sprawiają Włosi, ale to tylko dlatego, że nikt specjalnie na nich w tym turnieju nie stawiał. Już w pierwszym meczu przeciwko Belgom pokazali, że stać ich na wiele.

Potrafili odpierać napory Szwecji, która w drugim spotkaniu bardzo chciała wygrać. Nie dość, że nie dali sobie strzelić gola, to jeszcze sami go zdobyli. Po dwóch meczach było wiadomo, że pewnie wychodzą z grupy.

wlochy-cwiercifnal-laczy-nas-pasja

W ostatnim spotkaniu grupowym przeciwko Irlandii zanotowali niespodziewaną porażkę. Było to pewnie podyktowanie tym, że mieli już pewny awans oraz drugim składem, jaki na to spotkanie wystawił trener Antonio Conte.

Jednak swój prawdziwy kunszt potwierdzili w spotkaniu 1/8 finału przeciwko Hiszpanii. Zagrali świetnie spotkanie, byli pewni w defensywie i bardzo groźni w atakach ofensywnych. Efekt był taki, że wygrali 2:0 odprawiając obrońców tytułu do domu.

Trzeba powiedzieć, że poziom przeciwników, z jakimi muszą się mierzyć na tym turnieju jest niesłychanie wysoki. Dlatego też, jeśli udałoby się im wyeliminować Niemców, to chyba tytuł mistrzów Europy będzie się im po prostu należeć.


Drużyna Joachima Loewa prezentuje się póki co dobrze. Trudno krytykować zespół, który jeszcze nie stracił bramki na tym turnieju. Jednak ich zwycięstwa (nie licząc meczu ze Słowacją) nie są zbyt przekonywujące.

W pierwszym spotkaniu ograli najsłabszą w grupie Ukrainę, jednak to nie było dla nich łatwy mecz. Gdyby, któryś z Ukraińców wykorzystał jedną z wielu dogodnych sytuacji, to tych trzech punktów na otwarcie turnieju mogłoby nie być.

Potem, jak wszyscy dobrze pamiętamy, zagrali z Polską. Pierwsza połowa, to ich absolutna dominacja. Polska drużyna nie potrafiła wyjść z własnej połowy. Jednak druga część gry przyniosła zupełnie inne oblicze obu reprezentacji. To Polacy mieli lepsze sytuacje do zdobycia gola i gdyby Milik był w takiej formie, jak podczas meczów eliminacyjnych, to mistrzowie świata doznaliby porażki.

niemcy-slowacja-3-0-laczy-nas-pasja

W ostatnim spotkaniu w swojej grupie pokonali ambitnie grającą Irlandię Północą 1:0. Mieli w tym spotkaniu mnóstwo niewykorzystanych sytuacji pod bramką rywala.

To właśnie nieskuteczność jest sporą bolączką drużyny Joachima Loewa. Gdyby wykorzystywali co trzecią sytuację bramkową w każdym meczu, to ich zwycięstwa byłyby bardziej okazałe.

W 1/8 zmierzyli się ze Słowacją. Warto przypomnieć, że w jednym z ostatnich sparingów przed turniejem Niemcy nieoczekiwanie przegrali właśnie z drużyną Ondreja Dudy i spółki. Jednak w meczu na Euro mistrzowie świata nie pozostawili wątpliwości kto jest lepszy. Dominowali przez pełne 90 minut i z dużą łatwością ograli Słowaków 3:0.

Dzisiejszy mecz może przypominać partię szachów. Podejrzewam, że żadna z drużyn nie będzie chciała się odkryć. Lepsi w bronieniu są na pewno Włosi. Pytanie tylko, czy wykorzystają wszystkie sytuacje pod bramką Neuera. Jeśli Niemcy zdobędą szybko bramkę, to mają spore szanse na końcowy sukces. Jak będzie?  Miejmy nadzieję, że zobaczymy kapitalne spotkanie godne starcia tych dwóch utytułowanych reprezentacji.

Komentarze