Euro 2016: Portugalscy „nudziarze” w finale!

Stało się! Mamy już pierwszego półfinalistę. Jak się okazało nie trzeba wygrywać wielu spotkań, żeby zagrać w finale Euro 2016. Tak się właśnie stało, w przypadku reprezentacji Portugalii. Grają brzydko, nudno, ale skutecznie, czyli dokładnie jak Grecja w 2004 roku. Wczoraj pokonali Walię 2:0.

Przed spotkaniem można było zastanawiać się, czy Portugalia się wreszcie obudzi i pokaże nam taki futbol, jaki od niej oczekujemy? Były też głosy, że skoro Dania i Grecja mogły sprawić sensację, to tym razem padło na Walijczyków i to oni zagrają w finale i być może zostaną kolejnym sensacyjnym mistrzem.

Pierwsza połowa jednak rozczarowała. Niewiele ciekawego działo się na murawie. Większe zagrożenie pod bramką rywali stwarzali „Wyspiarze”. Od czasu do czasu udało się im groźne wrzucić piłkę w pole karne. Portugalia nie potrafiła się przebić przez walijski mur. Po 45 minutach było 0:0.

Tym którzy zdecydowali się obejrzeć drugą cześć gry udało się wreszcie zobaczyć kilka fajnych akcji i bramek. Mecz właściwie zakończyć się w ciągu kilku pierwszych minut drugiej połowy. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego fantastycznie do piłki wyskoczył Ronaldo i pięknym uderzeniem głową zdobył gola na 1:0.

roni750

Dosłownie chwilę później portugalski gwiazdor strzelał na walijską bramkę, uderzenie wślizgiem przeciął jednak Nani i pokonał zaskoczonego golkipera rywali. Było 2:0 i tylko jakiś cud mógł pomóc Walii.

Jedyne zagrożenie udawało się im stworzyć po kilku strzałach z dalekiej odległości, na jakie zdecydował się Gareth Bale. Trzeba przyznać, że ten to ma kopyto! Jak dla mnie to zawodnik numer jeden na tych mistrzostwach.

Jednak jego umiejętności nie wystarczyły i Portugalia dowiozła swój korzystny rezultat do końca i to oni zagrają w  wielkim finale. Z kimkolwiek się zmierzą, to na pewno nie będą faworytem.

Jeśli jakimś cudem udałoby się im zdobyć tytuł, to będziemy świadkami naprawdę dziwnej historii. Zespół grający brzydko, który głównie remisuje, ledwo wyszedł z trzeciego miejsca z grupy może zostać mistrzem Europy. Piękno futbolu? Jestem w stanie ich zaakceptować tylko i wyłącznie jeśli w finale zmierzą się z Niemcami. W innym przypadku, to chyba nikt poza Portugalczykami nie chce mieć takiego mistrza.

Komentarze