Euro 2016: Portugalia się przebudzi, ostatni mecz Zlatana?

    Całkowity luz. Spokój zupełny i niczym niezmącony. Opadł kurz i pył, krew wsiąknęła już w marsylskie pole bitwy. Teraz do soboty mam tylko przyjemność, niczym niezmącony, fantastyczny relaks oglądania innych, jak się pocą i walczą o awans z grup na francuskim Euro. Zerkam w rozkład jazdy i już wszystko wiem.

    O godzinie 18:00 rozpoczną ostatnią kolejkę tej fazy turnieju drużyny grupy F. Węgry potykają się z Portugalią, a Islandia z Austrią. Z uwagi na to, że w turnieju nadal będą grały aż cztery z sześciu drużyn, które zajęły trzecie miejsce, to w tej grupie nie ma meczów o przysłowiową pietruszkę.

    Wszystkie ekipy mają szanse na awans. Ja się tym nie martwię, bo to tylko zwiastuje wysoki poziom adrenaliny na boisku i grę do ostatniej sekundy meczu. 

    Węgrzy sensacyjnie prowadzą w grupie. Z Austriakami wygrali, bo z nimi zawsze wygrywają. Obojętnie, jaki jest aktualny ranking i gdzie grają większe gwiazdy. Z Islandią zremisowali i w efekcie na koncie mają 4 punkty.

    cristiano-ronaldo-ups-laczy-nas-pasja

    Jednak to w żaden sposób nie daje im pewności awansu, a Portugalczycy są mocno rozdrażnieni swoją postawą. Wszyscy oprócz Cristiano Ronaldo, który raczej ma żal do przeciwników z powodu, iż nie dają mu strzelać bramek…

    W tym samym czasie na Stade de France Islandia zmierzy się z Austrią. Trzeba szczerze napisać, z jednej strony stać będzie reprezentacja, która zachwyciła piłkarską Europę swoją ambicją i chęcią gry. Wikingowie z małej wulkanicznej wyspy zachwycają bez dwóch zdań.

    W historycznym dla nich spotkaniu z Portugalią wywalczyli remis, a to, że cieszyli się szaleńczo przeszkadzało tylko pewnej rozkapryszonej mega gwieździe. Chyba nie trzeba pisać, o kogo chodzi… Z drugiej strony Austria… Teoretyczny „czarny koń” mistrzostw jest w czarnej… Każdy chyba wie gdzie.

    Godzina 21:00 przyniesie nam dwa spotkania w grupie E. Szwecja zagra z Belgią, a Włochy z Irlandią. Wiemy już, że boski Zlatan ogłosił koniec kariery reprezentacyjnej i jeśli Szwedzi nie awansują będzie to jego ostatni mecz w szwedzkiej żółtej koszulce.

    Zlatan-Ibrahimovic-ups-laczy-nas-pasja

    Czy to spowoduje jego większe zaangażowanie w grę? Nie wiem, Szwedzi grają bezbarwną piłkę i gdyby pechowy Clark w meczu z Irlandią nie trafił samobója teraz byliby nawet bez jednego punktu. Belgowie zaś, wydaje się, że w końcu nabrali rozpędu. Lukaku zaczął strzelać i drużyna wysoko wygrała z Irlandią. Cieszę się, że ten od kilku lat kolejny teoretyczny „czarny koń” turniejowy odpalił silniki.

    Włosi, jak to Włosi. Spokojnie, z matematyczną cierpliwością realizują plany taktyczne, a w końcu kłują śmiertelnie, jak skorpion ukryty w piasku pustyni. Co mają wygrać wygrywają i naprawdę ciężko mi uwierzyć, że odpuszczą Irlandczykom.

    Wyspiarze są ambitni, nigdy się nie poddają. Niesie ich doping rewelacyjnych kibiców, ale czy się podniosą po nokaucie zafundowanym im przez Belgów? Będą chyba musieli rozegrać mecz stulecia, żeby ograć zawodników z Italii. 

    Jeszcze na koniec muszę o coś zapytać. Nie chciałem tego robić przy okazji meczu Polaków, aby nie psuć radości zwycięstwa w arcytrudnym meczu z Ukrainą. Ale czy nie odnosicie Państwo wrażenia, że komentatorzy, obojętnie, z której stacji, nie prowadzą gry, budując napięcie, a skupiają się na tłumaczeniu absurdalnych zawiłości taktycznych?

    Dochodzi do takich sytuacji, że akcja się rozwija, piłkarze podchodzą pod pole karne przeciwników, robi się gorąco, a sprawozdawcy ględzą o wysokim pressingu, czy frapujących zmianach ustawienia…

    Tak czy inaczej, siądźmy dziś w fotelach z kieliszkiem zmrożonej wódki i sączmy trunek, bo dziś muszą martwić się o wynik inni, nie my.

    Komentarze