Euro 2016: Panowie! Nie odpadajcie z Helwetami (nudziarzami)

    Dzisiaj gramy ze Szwajcarią. Powiem szczerze, że ten przeciwnik nie wywołuje u mnie żadnych emocji. Nie jest to żadna z potęg, ani któryś z naszych „ulubionych” wrogów. Zespół, który mógłbym ochrzcić nazwą „Polska B”. Reprezentacja kompletnie bezbarwna, ale najgorsze jest to, że stać ich na dobry mecz.

    Nie silmy się na kurtuazję, że Szwajcarzy są świetni i będzie nam bardzo trudno ich pokonać. „Helweci” są nudni, jak przysłowiowe flaki z olejem. Nie ma u nich gwiazd ani wyrazistych postaci. Przegrać z nimi to wstyd i wiocha.

    Rozumiem, że odpadamy po dobrym meczu z Hiszpanią albo Francją. Nie przyjmuję  natomiast do wiadomości porażki ze Szwajcarią.

    Oni przecież grając w 11 na 10 ledwo utrzymali jednobramkową przewagę nad Albanią. Potem zremisowali z Rumunią, a na koniec nie mieli ani jednej sytuacji bramkowej w meczu z Francją. Ktoś mi mówi: Szwajcaria – odpowiadam: nuda!

    nuda750

    Czy możemy ten mecz przegrać? Oczywiście, że tak. To w głównej mierze od naszych piłkarzy będzie zależeć, czy zagrają w ćwierćfinale, czy nie. Jeśli zaprezentują się na poziomie z eliminacji, to Szwajcarzy nie mają szans. Natomiast jeśli powtórzymy grę obronną ze spotkania z Ukrainą, to na pewno przegramy.

    Jestem daleki od hejtowania któregokolwiek z piłkarzy, ale nasz duet napastników musi się w końcu obudzić.

    Mam nadzieję, że ilość zmarnowanych sytuacji Milik wykorzystał już do końca roku kalendarzowego, a Lewandowski stojąc 5 metrów przed bramkarzem już zawsze będzie potrafił skierować piłkę do bramki rywala.

    Wiele osób zakłada w tym spotkaniu remis po 90 minutach gry. Jest to bardzo prawdopodobne, bo tak jak już wcześniej napisałem, nasze reprezentacje są praktycznie takie same. Mamy Lewandowskiego i to on powinien być wartością dodaną tej drużyny dzisiaj. Nie jak dotychczas Fabiański czy Szczęsny, tylko Lewandowski.

    To w takich  meczach nasz kapitan powinien robić różnicę. I miejmy nadzieję, że zrobi, albo chociaż Milik trafi w piłkę i padnie bramka.

    polska-irlandia-milik-gol-laczy-nas-pasja

    Nie ma co się za bardzo rozpisywać, bo i tak to wszystko nie będzie już aktualne za parę godzin. Panowie do boju, nie przynieście wstydu i pokażcie, że kraj, który ma czterokrotnie mniej ludności, słynie głownie z produkcji zegarków i sera, nie jest w stanie w sobotę, o godzinie 15 wybić nam wszystkim marzenia o wielkim turnieju naszej reprezentacji.

    Komentarze