Euro 2016: Mecze zamiast kawy

    Poniedziałek 21 czerwca 2016 roku. W Polsce pogoda marna. Po niedzielnej duchocie i upale przyszły gwałtowne burze i od samego rana człowiek nie może się dobudzić. Kombinuję na lewo i prawo, jak wejść w nowy tydzień świeży i z głową przygotowaną na codzienne wyzwania.

    Parzę mocną, gęstą jak smoła kawę i nic to nie daje. Trochę się gimnastykuję. Nie przynosi to żadnych ożywczych efektów, wręcz przeciwnie, potęguje zmęczenie. Co tu robić? Jak żyć?

    Potrzebuję bodźca, który podniesie mi trochę ciśnienie, spowoduje szybsze krążenie krwi w żyłach, postawi na nogi. Siadam zrezygnowany i włączam komputer. Pierwsza wiadomość pojawia się na ekranie jak błysk pioruna.

    Dziś na Euro, Rosja-Walia i Słowacja-Anglia. Tak, tego właśnie potrzebowałem.

    To jest właśnie coś co sprawi, że mimo ciężkiej szarzyzny poranka uniosę się przepełniony energią i ruszę na podbój nadchodzącego w moją stronę tygodnia.

    Dzisiaj na tapecie dwa mecze grupy B. Zgodnie z ustaleniami organizatorów mistrzostw podobnie jak w niedzielę rozgrywane będą o tej samej porze, a więc godzinie 21.

    Sytuacja przed ostatecznym rozstrzygnięciem jest o tyle ciekawa, że każda z czterech drużyn ma szanse na awans.

    Przyniesie to zapewne arcyciekawe i emocjonujące pojedynki. Jest jeszcze jeden fakt, który powinien nas Polaków zachęcić do uważnej obserwacji zmagań w tej grupie. Jeśli Słowacja przegra swój mecz, nasza reprezentacja znajdzie się w następnej fazie turnieju, bez względu na to jakim wynikiem zakończy się jutrzejsze spotkanie z Ukrainą.

    Rosja, posiadacz zaledwie jednego punktu jest w najgorszej sytuacji. Musi pokonać Walijczyków by myśleć o kontynuowaniu gry w turnieju. Wydaje się, że jest to mało prawdopodobne. Nasi wschodni sąsiedzi grają słabo i nieskutecznie. Co z tego, że trener Słucki chwalił się tym, że prawie wszyscy reprezentanci grają w lidze rosyjskiej i dzięki temu ma ich na każde skinięcie palcem, skoro drużyna gra topornie i bez polotu.

    ]ruskie750

    Jeśli dodamy do tego sytuację z karą za zachowanie rosyjskich bojówek na Euro (nikt mnie nie zmusi do tego, żeby nazwać ich kibicami), może okazać się, że nawet zwycięstwo nad bitną Walią nic nie da. Czy Gareth Bale pociągnie swoją drużynę do walki na śmierć i życie? Czy rosyjski niedźwiedź w końcu pokaże pazury? O tym przekonamy się wieczorem.

    Słowacy również muszą wydać bitwę Anglikom. Wszyscy wiemy, że Marek Hamsik jest w świetnej formie. Jednak dziennikarze telewizji Sky Sports przestrzegają Anglików, aby nie tylko gracz Napoli absorbował ich uwagę. Przypominają, jak groźni są Wladymir Weiss i Ondrej Duda.

    Żeby było jeszcze smaczniej, muszę napisać o tym, iż Anglicy nie mogą pod żadnym pozorem odpuścić meczu. Sytuacja w grupie jest na tyle skomplikowana i wynika z niej tak wiele możliwych rozwiązań, że jeśli chcą być całkowicie spokojni muszą co najmniej zremisować.

    ang750

    Na razie nie grają porywającej piłki, ale prezentują się solidnie i gdyby nie wpadka z Rosją już byliby w następnej rundzie.

    Panie i Panowie, jeśli więc w ten smętny dzień nie działa na Was kawa, napój energetyczny czy kieliszek dobrej  wódki zapraszam na wieczorne mecze. To musi zadziałać!

     

    Komentarze