Euro 2016: Grupa F, czy król zasiądzie na tronie, a rewelacje eliminacji udowodnią swoją wartość?

    Dzisiaj „biednie”. Możemy się delektować tylko dwoma spotkaniami Mistrzostw Europy. Wtorek w całości należy do grupy F, ale patrząc na jej skład powinny to być szalenie ciekawe mecze!

    Na pierwszy ogień, o godzinie osiemnastej, pojedynek Austrii i Węgier. Rewelacja rozgrywek kontra szczęśliwy zwycięzca baraży.

    nikolics-wegry-laczy-nas-pasjaNikt nie sądził, że Austriacy tak łatwo poradzą sobie w grupie eliminacyjnej. Dziesięć meczów, z czego dziewięć zakończonych zdobyciem trzech punktów i tylko jeden remis. Oczywiście awans z pierwszego miejsca i tytuł drugiej, tuż za Anglią, najlepiej punktującej drużyny eliminacji. Austrię docenić trzeba, bo ich grupowi rywale do najłatwiejszych nie należeli – za plecami zostawili m.in. Rosję i Szwecję.

    Tegoroczne mistrzostwa można nazwać ich debiutem. Pierwszy raz w europejskim czempionacie zagrali cztery lata temu, ale z racji bycia gospodarzem ominęły ich eliminacje. Dziś tak naprawdę pierwszy duży test dla podopiecznych Marcela Kollera. Niekwestionowaną gwiazdą zespołu jest David Alaba, obrońca Bayernu i oprócz niego próżno szukać w zespole wielkich nazwisk. Siłą tej drużyny jest kolektyw i kilku solidnych graczy, jak Arnautovic, Fuchs czy Wimmer. Dziś ta zgrana ekipa stawi czoło zespołowi, który dostał się do Francji rzutem na taśmę.

    Węgrzy w swojej grupie, najłatwiejszej chyba ze wszystkich, zajęli dopiero trzecie miejsce, za Irlandią Północną i Rumunią. Dostali jednak szansę na grę w barażach, gdzie mierzyli się z Norwegią. Poszło im nadspodziewanie dobrze i po dwóch zwycięstwach zameldowali się w gronie dwudziestu czterech finalistów. O ile w drużynie Austrii mamy chociaż jedną gwiazdę – Alabę, to węgierski zespół tworzą gracze raczej przeciętni.

    cristiano-ronaldo-euro-2016-laczy-nas-pasjaWystarczy wspomnieć, że na boisku mogą zameldować się piłkarze dobrze znani z naszych ekstraklasowych boisk – Nikolic, Kadar, Guzmics czy Lovrencsics. Skoro „Polak, Węgier, dwa bratanki…”, a i łatwiej kibicować zawodnikom, których choć trochę się zna, to mamy wrażenie, że Polska trzyma dziś kciuki za Madziarów. 

    O dwudziestej pierwszej danie główne dzisiejszego dnia. Takim zawsze można nazwać spotkanie, w którym udział bierze Cristiano Ronaldo, uważany za najlepszego, obok Messiego, piłkarza świata. I choć spór ten jest nie do rozstrzygnięcia, a Argentyńczyka z wiadomych powodów na Euro być nie może, to na tych mistrzostwach „Król” jest tylko jeden.

    Typowany do zwycięstwa w każdym możliwym rankingu w jakim brany jest pod uwagę, jeden z głównych faworytów do zdobycia tytułu króla strzelców tego turnieju. Czy dziś Portugalczyk rozstrzela Islandię, chyba największą sensację eliminacji?

    islandia-laczy-nas-pasja-euro

    Dzisiaj debiut piłkarzy z tego małego wyspiarskiego kraju na Mistrzostwach Europy, trema może więc dać im się we znaki. Siłą Islandczyków jest przede wszystkim defensywa, w meczach eliminacyjnych stracili oni zaledwie sześć bramek. W formacji ofensywnej będziemy natomiast mogli podziwiać najbardziej znanych z tego zespołu piłkarzy – Sigurdssona, Sighthorssona i Finnbogassona.

    Czy dadzą oni radę postawić się Ronaldo i jego ekipie, czy może Cristiano zasiądzie dziś na fotelu lidera klasyfikacji strzelców turnieju?

    Komentarze