Euro 2016: Francja – Niemcy. Tylko bez powtórki z listopada!

    Z kim zagra Portugalia? Drugi półfinał już dziś wieczorem. Kolejne spotkanie, które dzięki takiemu a nie innemu układowi drabinki można śmiało nazwać przedwczesnym finałem. Zmierzą się ze sobą dwa zespoły, które mają chrapkę na tytuł mistrzowski – obecny mistrz globu oraz głodni zwycięstwa gospodarze.

    Widząc zestawienie tej półfinałowej pary, chcąc nie chcąc, wracamy myślami do wydarzeń z listopada ubiegłego roku. Eliminacje do Mistrzostw Europy już się zakończyły i większość ekip rozgrywała w tym czasie spotkania sparingowe. Kiedy trzynastego listopada my oglądaliśmy towarzyski mecz Polaków z Islandczykami rozgrywany na Stadionie Narodowym, na podparyskim Stade de France gospodarze mierzyli się z reprezentacją Niemiec.I wtedy to w okolicach stadionu i w centrum francuskiej stolicy doszło do serii zamachów terrorystycznych.

    W trakcie meczu dało się słyszeć wybuchy, a na trybunach zapanował chaos. Piłkarze, nieświadomi tego co się dzieje, dokończyli mecz, który zakończył się zwycięstwem Francji 2:0. Tego feralnego dnia zginęło ponad sto dwadzieścia osób, a ponad trzysta zostało rannych.

    Poza samym rozstrzygnięciem tego pojedynku, nas najbardziej interesuje bezpieczeństwo podczas samego meczu. Mamy nadzieję, że starcie tych ekip nie stanie się po raz kolejny pretekstem do przeprowadzenia ataku terrorystycznego.

    A samo spotkanie zapowiada się niesamowicie interesująco. Niemcy, którzy pokonali w ćwierćfinale Włochów, mają przed sobą tylko dwa kroki, aby do tytułu Mistrza Świata dołożyć europejską koronę i panować niepodzielnie.

    Po tym jednak co zobaczyliśmy w sobotę, obawiamy się, że sztuka ta może im się nie udać. Na tle mistrzów defensywy wyglądali dosyć blado i choć raz udało im się pokonać Buffona, to sami również nie ustrzegli się błędów. Największy oczywiście był dziełem Boatenga, który wyskoczył we własnym polu karnym z rękoma uniesionymi tak wysoko, jak rasowy siatkarz przy bloku.

    Football Soccer - Germany v Slovakia - EURO 2016 - Round of 16 - Stade Pierre Mauroy - Lille, France - 26/6/16  Germany's Jerome Boateng celebrates after scoring a goal   REUTERS/Benoit Tessier   Picture Supplied by Action Images

    O serii rzutów karnych można by napisać całą powieść, każdej jedenastce poświęcając osobny rozdział. Niemcy mieli jednak sporo szczęścia, bo Włosi, biorąc z nich przykład, swoje próby wykonywali jeszcze gorzej. Pretensji nie można mieć chyba tylko do Neuera (no i Buffona oczywiście), dzięki któremu jakoś udało się przebrnąć i tę fazę. Faktem jest, że podopieczni Loewa mają w nogach sto dwadzieścia wybieganych w ćwierćfinale minut i karne.

    W zgoła odmiennej sytuacji są ich dzisiejsi przeciwnicy, Francuzi. Jedyne co może im doskwierać to wyrzuty sumienia. W niedzielę zabili marzenia rewelacji turnieju, Islandczyków, brutalnie wyrzucając ich z imprezy. Wynik 5:2 może sugerować, że mieliśmy szczęście oglądać spotkanie prowadzone na wybitnie wysokich obrotach, nic jednak bardziej mylnego.

    Francja zabiła spektakl już w pierwszej połowie, aplikując rywalowi cztery bramki, a w drugiej odsłonie gry starała się dowieźć wynik do końca, zbytnio się nie wysilając. Trener w drugiej połowie zdjął z murawy Payeta, Koscielnego i Giroud aby nie przemęczać ich przed spotkaniem półfinałowym.

    Kłopotem naszych zachodnich sąsiadów może być również brak kilku podstawowych zawodników, zawieszonego za kartki Hummelsa i najlepszego do tej pory na turnieju strzelca drużyny, Gomeza. Pod ogromnymi znakami zapytania stoją też występy kontuzjowanych Khediry i Schweinsteigera.

    Wiemy jednak, że Niemcy to drużyna turniejowa i nie z takich opresji potrafi wychodzić. Niezależnie od tego, jak potoczy się to spotkanie, koniec meczów, którem można nazwać przedwczesnymi finałami. Panowie Francuzi i Panowie Niemcy – grajcie i dawać nam już ten prawdziwy finał!

    Komentarze