Euro 2016: Do boju Polska!

Marcin Daniec, w swoim popularnym skeczu o Polakach na mundialu w Korei i Japonii, opisuje moment, kiedy napędzany przedmeczową adrenaliną wyskakuje na balkon i pełną piersią „wyśpiewuje” ile fabryka dała siły: „do boooojuuuu Pooooolskooooo!”.

Dokładnie tak dziś chyba wszyscy się czujemy. Ciężar gatunkowy tego meczu nosimy wszyscy na swoich barkach i konia z rzędem temu, kto potrafi skupić się na swoich obowiązkach nie myśląc o wieczorze. Myślami jesteśmy już na Stade de France, jest godzina dwudziesta pierwsza i właśnie rozbrzmiewa pierwszy gwizdek sędziego.

Pojedynek z odwiecznym rywalem, z przeciwnikiem, w przypadku którego przed meczem do niedawna nie podawano żadnych statystyk dotyczących naszych konfrontacji – no chyba, że jedną – Niemcy – drużyna, z którą nigdy nie wygraliśmy! Ale dziś jest ona już nieaktualna, kadra pod wodzą Adama Nawałki przeszła do historii pokonując naszych zachodnich sąsiadów podczas eliminacji do rozgrywanych obecnie Mistrzostw Europy.

Niemcy to już nie nasza Nemezis, to nie niezwyciężona ekipa, z pojedynku z którą nie możemy wyjść zwycięsko, to zwykli śmiertelnicy, których jak każdego można pokonać.

A dzisiejsze spotkanie ma kolosalne znaczenie. Mimo, że nawet porażka o niczym nie przesądza, to zwycięstwo daje nam pewny awans i ogromne szanse na wyjście z grupy z pierwszego miejsca. Brzmi trochę jak science fiction, w końcu tylko raz udało nam się pokonać podopiecznych Joachima Loewa, a my już marzymy o pokonaniu ich podczas turnieju, ale jest to jak najbardziej realne.

To dalej faworyt do zwycięstwa w całych zawodach i jeden z silniejszych zespołów na świecie, ale ma też swoje słabe strony, np. boki obrony – Hector czy Howedes to nie piłkarze, których może przestraszyć się Grosicki czy Błaszczykowski. A jeśli Krychowiak i Glik zagrają na swoim poziomie, to Niemcom będzie bardzo trudno stworzyć sobie jakieś klarowne sytuacje.

krycha750

Polacy pokazali w meczu z Irlandią Północną, że potrafią utrzymać koncentrację przez pełne dziewięćdziesiąt minut, grać cierpliwie i realizować założenia trenera. Jeśli w dzisiejszym meczu będzie podobnie, to jesteśmy dziwnie spokojni o jego wynik.

Skład Polaków zostanie podany przed samym spotkaniem, ale praktycznie już od poniedziałku nie nadążamy za spekulacjami.

Do pełni sił wrócił Kamil Grosicki i wydaje się naturalną koleją rzeczy, że powinien zagrać dzisiaj od pierwszej minuty. Byłoby to oczywiste, gdyby nie rewelacyjny występ Bartosza Kapustki w naszym pierwszym meczu turnieju. Dziewiętnastolatek rozegrał tak fenomenalne zawody, że trener Nawałka ma teraz nie lada orzech do zgryzienia.

A może uda się pomieścić obu piłkarzy na boisku? Jeśli tak to czyim kosztem? Co z lewą obroną? Ostatnio bardzo dobrze spisał się Jędrzejczyk, ale chodzą słuchy, że może tam dzisiaj zagrać Wawrzyniak, który doświadczenie w pojedynkach z Niemcami ma spore.

Germany's Thomas Mueller (L) challenges Poland's Jakub Wawrzyniak during their Euro 2016 group D qualifying soccer match at the National stadium in Warsaw October 11, 2014. REUTERS/Kacper Pempel (POLAND - Tags: SOCCER SPORT)

Co z Pazdanem, który nawet przeciwko Irlandczykom z Północy nie był do końca pewnym obrońcą. Może zobaczymy Cionka lub Salamona? Jak selekcjoner ustawi nasz blok ofensywny? Czy postawi na wariant z Lewandowskim i Milikiem jako dwoma napastnikami, czy może Arka przesunie na lewe skrzydło, a za naszym najlepszym snajperem podwieszonego napastnika zagra Kapustka?

Obsada bramki? Wojtek Szczęsny chyba przegra z czasem i między słupkami zobaczymy kogoś z dwójki Fabiański – Boruc, pytanie tylko na kogo postawi trener?! To już jednak słodka tajemnica Adama Nawałki i jakiego wyboru by nie dokonał, nie mamy powodu, aby wątpić w słuszność jego decyzji.

Nam, kibicom, pozostaje tylko czekać na pierwszy gwizdek, a jeśli emocje nie pozwolą Wam wcześniej usiedzieć w miejscu, zapraszamy na balkony i „do boooojuuuu Poooolskoooo!”.

Komentarze