Euro 2016: Wracamy na gry!

Pustka, smutek, brak celu. Tak czułem się podczas 2 ostatnich dni. Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić wieczorami. Telewizor znowu robił tylko ze niepotrzebny mebel. Człowiek przypomniał sobie o istnieniu książek i o tym, że może wypadałoby uzupełnić zapasy w lodówce.

Nareszcie nastała piękna, słoneczna sobota. Wstałem z samego rana i wiedziałem, że znowu po coś wychodzę z łóżka. Powiedziałem sobie, że co by się nie działo, to jest dzień, który będę długo pamiętał. Jedyne co mi teraz pozostaje, to sprawdzić baterię w pilocie, bo dzisiaj powracają 3 mecze podczas Euro 2016!

O Polakach przeczytacie w osobnym tekście. Jest to oczywiście mecz, który interesuje nas najbardziej. Ze względu na jego wynik będziemy w odpowiednich (oby dobrych) nastrojach śledzić, to co wydarzy się w dwóch pozostałych spotkaniach.

A zmierzą się ze sobą dzisiaj: Walia z Irlandią Północną oraz Chorwacja z Portugalią.

O godzinie 18 sensacyjni zwycięscy swojej grupy Walijczycy zagrają z naszymi rywalami z Irlandii Północnej. Nie da się ukryć, że jeśli drużyna Garetha Bale’a (nie miejcie złudzeń, kto tam naprawdę rządzi) ograła Anglię i Rosję, to Irlandię Północną powinni wciągnąć nosem. Jest to jednak taki turniej, w którym bardzo trudno cokolwiek przewidzieć.

Irlandia Północna to zespół bardzo dobrze radzący sobie w defensywie. Ich sukces w dzisiejszym spotkaniu może polegać na wyprowadzaniu zabójczo skutecznych kontrataków i na ewentualnym  strzeleniu bramki ze stałego fragmentu gry.

epa05370166 Gareth McAuley of Northern Ireland celebrates after scoring the 1-0 goal during the UEFA EURO 2016 group C preliminary round match between Ukraine and Northern Irland at Stade de Lyon in Lyon, France, 16 June 2016. (RESTRICTIONS APPLY: For editorial news reporting purposes only. Not used for commercial or marketing purposes without prior written approval of UEFA. Images must appear as still images and must not emulate match action video footage. Photographs published in online publications (whether via the Internet or otherwise) shall have an interval of at least 20 seconds between the posting.) EPA/CJ GUNTHER EDITORIAL USE ONLY Dostawca: PAP/EPA.

Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby Irlandczycy awansowali do ćwierćfinału, to z pewnością moglibyśmy mówić o sensacji.

Bardzo interesująco powinno być w meczu Chorwacji z Portugalią. Oba zespoły mają głównie predyspozycje do gry ofensywnej. Przewaga drużyny Ante Cacica jest taka, że są o wiele bardziej skuteczni. Natomiast obie drużyny mają spore luki w obronie, a to gwarantuje nam dzisiaj dużo bramek.

Chorwaci są w świetnych nastrojach po tym, jak udało im się wygrać swoją grupę. Pokonali w ostatnim meczu obrońców tytułu Hiszpanów. Warto przypomnieć, że zagrali bez dwóch swoich największych gwiazd: Mario Mandzukica i Luki Modricia. Dzisiaj powinniśmy ich już zobaczyć na murawie.

luka-modric_750

Portugalia awans z grupy wywalczyła w strasznych bólach. Nie byli w stanie wygrać żadnego meczu, a mieli przecież słabą grupę. Ich nieskuteczność jest zatrważająca. W dwóch pierwszych spotkaniach zespół  trenera Santosa oddał aż szesnaście celnych strzałów na bramkę rywali, co przełożyło się jednak na zaledwie jedną bramkę.

Jeśli dzisiaj będą tacy mizerni w ataku i tak słabi w obronie, to kadra Chorwacji bardzo szybko wybije Ronaldo i spółce marzenia o awansie do ćwierćfinału.

Komentarze