Euro 2016: Bomba Modricia, szczęśliwa wygrana Niemców

Powiedzenie, że poziom piłki nożnej się wyrównał pasuje jak ulał do tego, co widzimy podczas Euro 2016. Jeszcze kilka lat temu, zdarzały się w grupach spotkania, kiedy zdecydowany faworyt wygrywał różnicą kilku bramek. Teraz te wszystkie rezultaty są bardziej bliskie, a przecież poszerzono grono uczestników tego turnieju. Tym bardziej wartościowy będzie puchar o Mistrzostwo Europy, bo przy tak równych drużynach, zwyciężą piłkarze nieprzypadkowi.

Wczoraj, poza meczem, który nas najbardziej interesował (WRESZCIE 3 PUNKTY!) mogliśmy podziwiać dwa spotkania na wysokim poziomie. Najpierw nazywana często przez ekspertów „Brazylią Europy” drużyna Chorwacji grała przeciwko zawsze nieobliczalnej Turcji.

Chorwacja zaczęła bardzo odważnie i od pierwszego gwizdka arbitra miała przewagę.

Już w drugiej minucie dobrą okazję do strzelenia gola miał Ivan Rakitić, ale piłkarz Barcelony nie trafił w bramkę. Potem próbowali jeszcze Mandzukić i Brozović. Turcy bardzo rzadko zapuszczali się pod bramkę swoich rywali, jednak jak to robili, to stwarzali spore zagrożenie. Fantastyczną okazję do zdobycia gola zmarnował Tufan, który z najbliższej odległości po uderzeniu głową trafił prosto w golkipera Chorwacji.

luka-modric-chorwacja-turcja-laczy-nas-pasja

Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem Luka Modrić huknął jak z armaty i było 1:0 dla Chorwacji. Cała druga połowa, to niewykorzystane sytuacje Chorwacji, w tym dwie poprzeczki po uderzeniach Darijo Srny i Ivana Perisica. Mecz zakończył się zwycięstwem Chorwacji 1:0.

Po spotkaniu trener zwycięskiej drużyny powiedział:

„Luka zasłużył, aby o nim mówić. To był jego jeden z najlepszych meczów. Był naszym liderem. Strzelił magicznego gola, który okazał się jedynym w tym spotkaniu. Takiego Lukę potrzebujemy, bo wtedy cały zespół wygląda inaczej. Jest lepszy i bardziej agresywny.”

Szkoleniowiec Turcji, Fatih Terim przyznał, że jego zawodnikom w tym spotkaniu brakowało sił:

Dobrze graliśmy w pierwszej połowie. Chorwacja była od nas lepsza w drugiej, ale to my mieliśmy okazję, aby strzelić pierwszego gola. Jeślibyśmy go zdobyli, to mecz mógł potoczyć się inaczej. Po przerwie, zwłaszcza po 60 minutach, opadliśmy z sił”.

W naszej grupie Niemcy grały przeciwko Ukrainie. Trzeba przyznać, że skazywani przez wielu na pożarcie Ukraińcy zaprezentowali się całkiem dobrze. Już w piątej minucie Konoplianka oddał soczysty strzał, po którym Neuer musiał wykazać się najwyższym kunsztem. Jednak w 19. minucie meczu dośrodkowanie Kroosa z rzutu wolnego precyzyjną główką zamienił na gola Mustafi. I było 1:0.

germany-ukraina-2-0-laczy-nas-pasja

Ukraińcy jednak nie rezygnowali z ataków na bramkę rywali. Blisko szczęścia był Chaczeridi, który uderzał głową na bramkę Neuera. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem drużyny niemieckiej 1:0. Cała druga część spotkania polegała na tym, że Niemcy kontrolowali grę, a Ukraińcy nie byli w stanie stwarzać sobie już dogodnych sytuacji. Pod sam koniec meczu, drużyna mistrzów świata wyprowadziła błyskawiczną kontrę, po której na listę strzelców wpisał się Schweinsteiger. Niemcy – Ukraina 2:0.

Joachim Loew na konferencji prasowej przyznał, że myśli już o spotkaniu z Polską:

Mecz z Polską będzie miał decydujące znaczenie. Ten wynik będzie kształtować naszą grupę. Mamy wielu kontuzjowanych piłkarzy, ale ci grający z Ukrainą wykonali swoją robotę”.

Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, żeby decydującym spotkaniem dla Niemców był ich trzeci mecz w grupie przeciwko Irlandii Północnej. Coś czuję, że nie są oni jeszcze w najwyższej formie i pokonanie ich nie wydaje się tak trudne, jak zakładaliśmy. Do boju Polsko!

Komentarze