Ekstraklasowe słowo na niedzielę

    Panie i Panowie, przyznajcie się, kto złapał zadyszkę, kto jest zmęczony Ekstraklasą?! Nikt? Gotowi? Jedziemy dalej! A że niedziela prezentuje nam dwa tzw. „dobre” mecze to bez zapiętych pasów się nie obejdzie! Jeśli, według chronologii, drugie spotkanie pomiędzy Lechem Poznań a Cracovią ma być deserem, to starcie Lechia Gdańsk vs. Jagiellonia Białystok to danie główne! A wydaje się mieć ku temu wszelkie predyspozycje!

    Oczywiste oczywistości! Jeżeli Lechia wygra to zrówna się z Jagiellonią punktami i jej kosztem wskoczy do grupy mistrzowskiej. Jest się o co bić! Niewiele jednak jest zespołów, które z taką powtarzalnością jak Lechia grałyby… w kratkę! Ten rok rozpoczęli od zwycięstwa, potem porażka, zwycięstwo i, a jakże, porażka! Dla tych, którzy nie załapali jeszcze schematu, teraz kolej na zwycięstwo! Pamiętajmy jednak, że to polska liga, wszystko jest możliwie, może gdańszczanie zechcą rozpocząć dzisiaj nową serię, np. czterech remisów?! A Jaga? Spokojnie, powoli, bez pośpiechu, punktuje! I to nie z byle kim! W tym roku na rozkładzie były już Legia, Lech, Śląsk i Pogoń, zdobyte siedem punktów na dwanaście możliwych – nie jest źle! A dodatkowe smaczki? Całe mnóstwo – Probierz, Grzelczak, Frankowski! Michał Probierz był trenerem Lechii prawie rok, jednak w marcu 2014 roku został zwolniony z powodu niezadawalających wyników. Podczas pracy w Gdańsku udało mu się jednak przekonać do siebie kilku piłkarzy, którzy przeszli potem do Jagielloni, między innymi  Piotra Grzelczaka i Przemysława Frankowskiego, którzy w tym sezonie strzelili już łącznie dla Jagi 11 bramek. Dziś dobra okazja do tego by powiększyć ten dorobek kosztem byłego pracodawcy.

    Jak wspomniałem wcześniej, o 18:00 ekstraklasowy deser, mecz przyjaźni w Poznaniu, Lech podejmie Cracovię. Ale czy na pewno przyjaźń i rodzinna atmosfera będą królować na murawie? Szczerze wątpię – w ostatnim pojedynku tych ekip krakowianie rozbili Lecha 5:2,a na tym etapie rozgrywek nie ma mowy o kurtuazji, każdy punkt jest na wagę złota! Poznaniacy umacniają swoja pozycję w mistrzowskiej ósemce, ale do końca nie będą pewni utrzymania w niej. Grają bardzo nierówno i nie zdziwiłbym się gdyby po pewnym zwycięstwie z Górnikiem Zabrze przydarzyłaby im się wpadka z Cracovią. Zwłaszcza, że w tym meczu trener Urban nie będzie mógł skorzystać z bohatera poprzedniego spotkania, pauzującego z powodu urazu, Szymona Pawłowskiego. Będzie tym ciężej, że Cracovia solidnie spisuje się w roli gości. Nie przegrali żadnego z ostatnich pięciu wyjazdowych pojedynków. Kilka dni temu rozegrali świetnie zawody w Chorzowie, gdzie pokonali Ruch 3:2 mimo, iż w pewnym momencie przegrywali 1:2. Poznaniacy u siebie doznali ostatnio bolesnej porażki z Jagiellonią, będą więc starali się udobruchać przychodzących na stadion kibiców, którzy chcą w końcu oglądać grę i wyniki takie, jak na Mistrzów Polski przystało!

    Zapraszam do oglądania! Zwłaszcza, że w natłoku ekstraklasowych spotkań jedno z tych dzisiejszych może być wartą zapamiętania na dłużej „perełką”!

    Foto: ekstraklasa.net

    Komentarze