Ekstraklasa: Zima zaskoczyła ligowców!

    Wczoraj szykowaliśmy się na ciekawą pierwszą odsłonę 25. kolejki Ekstraklasy, niestety tradycją w naszym kraju jest, że zima musi kogoś zaskoczyć. Tym razem padło na ligowców. Dwa z czterech meczów zostały odwołane z powodu warunków atmosferycznych. Już w weekend stan murawy niektórych stadionów wołał o pomstę do nieba, ale dopiero wczoraj zdecydowano się na przełożenie spotkań. Bogiem a prawdą trzeba przyznać, że płyta w Bielsku – Białej również bardziej przypominała pole ryżu, które na szybko zaadaptowano do gry w piłkę. Linie narysowane „na słowo honoru”, choć śmiem wątpić żeby ktoś swoim honorem zaręczył, że były proste! Samo spotkanie potwierdziło, że łatwo się nie grało, sytuacji bramkowych było sporo, ale piłka podbijała się i odskakiwała jak zaczarowana. Gdyby pogoda była inna a boisko przyzwoicie przygotowane to mogło być naprawdę dobre widowisko, bo dwa gole w ostatnich pięciu minutach absolutnie o tym nie świadczą!

    Najbardziej zawiedliśmy się odwołanym meczem Piasta ze Śląskiem, liczyliśmy, że gliwiczanie odzyskają choć na jeden dzień pierwsze miejsce w ligowej tabeli i będzie ciekawiej! A tak Legii pozostaje jechać do Niecieczy, wygrać i zwiększyć przewagę do pięciu punktów. Brzmi ładnie, plan niezbyt skomplikowany, prostotą przypominający te rodem z fantazji Tadeusza Pawłowskiego, jeden tylko mały szkopuł – Termalica! Piłkarze beniaminka w trzech meczach zdobyli raptem dwa punkty, ale biorąc pod uwagę przeciwników to nie jest taki zły wynik – porażka z Lechem oraz remisy z Cracovią i Pogonią. Zdrowy rozsądek przed tymi meczami podpowiadałby, że po takich meczach punktów będzie zero! A Legia – 3 mecze, 9 punktów, 8 strzelonych, 1 stracona bramka – wynik co najmniej zadowalający. A na mecz w Niecieczy wracają Kucharczyk i Guilherme, siła ofensywna napadu stołecznej drużyny powinna więc jeszcze wzrosnąć. Więc jak, pięć punktów przed Piastem czy niespodzianka?

    Równolegle rozegra się pojedynek Ruchu Chorzów z Cracovią. Sąsiedzi w tabeli, obie ekipy doznały porażek w ostatnich kolejkach, obie nie grały źle, obie potrzebują przełamania. Delikatnym faworytem wydają się goście, od listopada są niepokonani na wyjeździe a Ruch w tym roku u siebie grał tylko raz, zremisował z Zagłębiem Lubin. Krakowianie mogą po tym meczu odzyskać trzecie miejsce w tabeli, muszą jednak liczyć na potknięcie Pogoni z Jagiellonią.

    A te zmierzą się ze sobą o 20.30 w Białymstoku. Podopieczni trenera Probierza rozpoczęli ten rok od falstartu przegrywając 0:4 w Warszawie. Potem było już tylko lepiej, dwa zwycięstwa, 2:1 ze Śląskiem i 2:0 z Lechem. Dodajmy, że w meczu z mistrzem Polski rozegrali bardzo przyzwoite zawody, pomimo dużo mniejszego posiadania piłki, częściej próbowali pokonać bramkarza przeciwnika, samemu pozwalając mu na tylko jeden celny strzał w światło bramki i to w ostatnich minutach meczu! Pogoń natomiast musi udowodnić, że stracona w doliczonym czasie gry bramka i remis z Termaliką to tylko wypadek przy pracy. Będą też znali rozstrzygnięcie meczu Cracovii i być może będą musieli walczyć o odzyskanie trzeciej pozycji w tabeli. Zapowiada się ciekawy mecz!

    Ostatni mecz tej kolejki, Górnik Zabrze – Lech Poznań. Spodziewamy się absolutnie wszystkiego! Obie drużyny zaliczyły już po dwie porażki w tym roku, dla obu równie bolesne, Górnik przecież ciągle walczy o utrzymanie w Ekstraklasie a Lech to jakby nie było urzędujący mistrz kraju! Dla zabrzan stawką tego meczu jest opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli, dla Lecha ciągła walka o górną ósemkę i honor! Motywacji aż nadto!

    Komentarze