Ekstraklasa zamiast Ligi Mistrzów

Wtorek, zwyczajowo dzień z Ligą Mistrzów, ale nie dziś. Euro 2016 zbliża się wielkimi krokami i cała Europa przyspiesza, grają największe ligi starego kontynentu, nasza rodzima Ekstraklasa nie może być więc gorsza! Jeszcze Poznań nie otrząsnął się po porażce z Jagiellonią, Kędziora nie skończył świętowania bramki w Szczecinie a Legia jeszcze nie rozsiadłą się wygodnie w fotelu lidera, a już czekają nas kolejne emocje! Na co dziś warto rzucić okiem, krótkie zapowiedzi przed dzisiejszą Ekstraklasą!

Korona Kielce – Wisła Kraków
To MUSI być dobry mecz! Po pierwsze: mecze z udziałem gospodarzy gwarantują grad bramek, czy to te rozgrywane u siebie, czy te wyjazdowe! Po drugie oba składy w „dolnej” ósemce, a do końca rundy zasadniczej tylko sześć kolejek, chyba czas najwyższy w końcu wziąć się do roboty i walczyć o każdy punkt! Czy powtórzy się scenariusz z dwóch tegorocznych spotkań Korony – zapunktują dwa razy a potem trzy bramki „w plecy”? Nie możemy się doczekać żeby to sprawdzić! Czy strzeli Cabrera, czwarte spotkanie z rzędu z golem to byłby wyczyn! A co z Wisłą? Eksperymentalne ustawienie w obronie, wynikające z braku wykartkowanych Głowackiego i Guzmicsa, nie zdało egzaminu, ale teraz powinno być już lepiej! Poza tym do drużyny świetnie wprowadził się Wolski, który zanotował asystę w debiucie a po jego zachowaniu na boisku od razu było widać, że piłkarz tej klasy będzie robił różnicę! I najważniejsze, wczoraj gruchnęła wiadomość, że trener Tadeusz Pawłowski został „urlopowany”, czytaj „zwolniony”, a w meczu z Koroną zespół poprowadzi Marcin Broniszewski! Według nas to dobry znak dla Wiślaków, bo jakoś nie wydaje nam się, że człowiek oderwany od rzeczywistości, który jeszcze tydzień temu „grał o puchary”, a wczoraj zostawił Wisłę na przedostatnim miejscu w tabeli, jest w stanie doprowadzić ten zespół dokądkolwiek poza pierwszą ligą!

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Łęczna
Drugie ze spotkań rozgrywanych o godzinie 18. zapowiada się nie mniej ciekawie! Gospodarze na fali, rozgromili Lecha Poznań a potem zbili, osłabioną bo osłabioną ale zawsze, Wisłę Kraków! Górale, odkąd są w Ekstraklasie, częściej swoje mecze wygrywają ambicją niż umiejętnościami, czy tak będzie i tym razem? Na pewno będzie ciężko, przyjeżdżają zespół, który ostatniej ligowej porażki doznał w grudniu i jesteśmy pewni, że nie chce przypominać sobie jej smaku! W ostatnim meczu z Koroną przegrywali już 2:0 ale dzięki hat-trickowi Świerczoka zdołali wygrać. Czy jest coś co może bardziej podbudować drużynę? Mecz pewnie nie będzie popisem umiejętności technicznych ani taktycznych, ale jedno jest pewne, walki nie zabraknie!

Piast Gliwice – Śląsk Wrocław
Przed tym meczem jedno pytanie ciśnie się na usta – czy gliwiczanie, chociaż na jeden dzień, przynajmniej do jutrzejszego meczu Legii, wrócą na fotel lidera?! Podobno nikomu w Gliwicach na tym nie zależy, nie walczą o mistrzostwo i zawsze koncentrują się tylko na kolejnym spotkaniu. Ale czy na pewno? Być prawie 200 dni na szczycie, żeby potem w trzech meczach zdobyć dwa punkty strzelając łącznie JEDNĄ bramkę i tak frajersko (nie bójmy się tego słowa) z niego spaść?! Musiało zaboleć! Pisaliśmy kiedyś, że w tym roku mają Vacka, ale nie mają jaj! Może pora poszukać ich we Wrocławiu? Zwłaszcza, że Śląsk niczym nie zachwyca, poprzednio porażka z Jagiellonią a potem 0:0 po bezbarwnym meczu z Górnikiem Zabrze. Jak się odbudować, to tylko we Wrocławiu!

Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk
A na koniec wisienka na torcie! Dlaczego wisienka? Bo Zagłębie, które pokonało Cracovię kontra Lechia, która wygrała z Piastem! Taka rekomendacja nie wystarczy? W ostatnim meczu Lubinian błyszczał Filip Starzyński i mamy dziwne wrażenie, że może być jednym z bohaterów nie tylko swojej drużyny, ale całej Ekstraklasy w tym roku. A Lechia? Ktoś powie, że Piasta nie sztuka ograć w 2016 roku, ale weźmy pod uwagę, że Lechia w końcu wygrała z przeciwnikiem, który nie grał w dziewiątkę! Mało tego, sama grała prawie całą drugą połowę w osłabieniu! Słowo klucz – „grała”, na taki zespół chciało się patrzeć, gra na jeden kontakt, szybkie składne akcje, ciągłe parcie do przodu mimo dwubramkowego prowadzenia! Jeśli powtórzą to w Lubinie to będzie na co popatrzeć! Do czego gorąco zachęcamy! 

Komentarze