Ekstraklasa: Sąsiedzkie mecze, czy lider się obroni?

Czas na kolejną sobotę z Ekstraklasą! Przed nami trzy spotkania. Wielkich hitów dzisiaj nie ma, co nie znaczy, że będzie nudno. Bo jak wiadomo, u nas zawsze komuś piłka może odskoczyć, ktoś nie będzie miał siły, a to wszystko złoży się na bramkę. Miejmy nadzieję, że niejedną. Nie można oczywiście wykluczyć bezbramkowych remisów, ale nie nastawiajmy się źle, myślmy pozytywnie, będą dzisiaj super mecze!

Górnik Łęczna – Korona Kielce godz. 15:30
Pojedynek sąsiadujących ze sobą w tabeli drużyn. Niestety nie gra lider z wiceliderem, tylko dziesiąty zespół z dziewiątym. Oba kluby zgromadziły tyle samo punktów (27). Gospodarze z Łęcznej zanotowali w tym roku dwa remisy (0:0 z Piastem oraz 1:1 z Wisłą) pokazując się z niezłej strony. Tak o meczu z Koroną wypowiedział się drugi trener Górnika Łęczna Andrzej Rybarski: Korona może być trudniejszym przeciwnikiem niż Wisła Kraków, ponieważ Wisła gra bardziej otwartą piłkę. Natomiast Korona, przynajmniej w dwóch ostatnich spotkaniach, pokazała futbol bardziej zamknięty. Zespół z Kielc bardzo dobrze broni na własnej połowie i wyprowadza groźne kontrataki. Myślę, że jeżeli ich styl się nie zmieni, to może to być trudniejszy mecz niż z Wisłą. Jak widać w Łęcznej mają sporo pokory przed tym spotkaniem. W zeszłej rundzie złoto – krwiści przegrali z Górnikiem 0:2. I teraz po niezłym meczu z Pogonią (porażka 2:3) i bardzo dobrym z Lechią (wygrana 4:2) będę chcieli wyrównać rachunki. Trener gości Marcin Brosz powiedział: Ostatnie mecze z Górnikiem Łęczna nie układały się po naszej myśli. To nas dodatkowo motywuje. Chcemy się zrewanżować za ostatnią porażkę. Górnik rozegrał wtedy świetny mecz. Mamy coś do udowodnienia. I jeśli oba zespoły będę chciały sobie coś udowodnić to powinniśmy zobaczyć kilka fajnych akcji i miejmy nadzieje jakieś bramki.

Lechia Gdańsk – Piast Gliwice godz. 18:00
W Gdańsku naszpikowana gwiazdami Lechia będzie chciała udowodnić liderowi, że nie będzie ich pierwszą ofiarą w tym roku. Problemem gospodarzy jest regularność w zdobywaniu punktów. Jeśli chodzi o potencjał, to jest to absolutnie drużyna na pierwszą trójkę. Na potwierdzenie tezy o braku regularności niech świadczą tegoroczne wyniki czyli łatwe zwycięstwo 5:0 z Podbeskidziem oraz wysoka porażka 2:4 z Koroną w Kielcach. Trener Lechii Piotr Nowak jest świadom tego co czeka jego piłkarzy: Jestem podekscytowany wizją rywalizacji z tak dobrą drużyną. W tym spotkaniu zweryfikujemy swoje umiejętności i znajdziemy również odpowiedź na pytania, w jakim miejscu się znajdujemy, co należy poprawić oraz zmienić. Jesteśmy przygotowani na wielką walkę. Podobnie jak Piast mamy w składzie kreatywnych zawodników i chcemy grać ofensywnie. W Gliwicach pomimo ligowego falstartu, bo jak inaczej nazwać dwa bezbramkowe remisy (z Pogonią i Górnikiem Łęczna) lidera Ekstraklasy, zachowują spokój. Ba! Nawet inwestują w zespół, dzięki czemu piłkarze z Górnego Śląska na mecz polecą samolotem. To pokazuje, że nikt tam ich nie przekreślił i wiara w sukces dalej jest. W kadrze Piasta jest wychowanek Lechii Marcin Pietrowski. Zawodnik wypowiedział się krótko i na temat: To będzie świetny mecz, bo obie drużyny prezentują podobny, ofensywny futbol. Musimy dać z siebie wszystko. Zapowiada się więc ciekawe spotkanie. Obie strony zapowiadają ofensywny styl. Lechia jako gospodarz musi wygrać, jeśli chce być w czołowej ósemce, natomiast Piast musi wygrywać, bo straci pozycję lidera.

Wisła Kraków – Podbeskidzie Bielsko – Biała godz. 20:30
Kolejny już dzisiaj mecz sąsiadujących ze sobą drużyn. Grająca ostatnio bardzo słabo czternasta w tabeli Wisła Kraków podejmuje piętnaste Podbeskidzie Bielsko – Biała. Zespół Tadeusza Pawłowskiego przerwał w zeszłej kolejce serię aż sześciu porażek z rzędu. Dodatkowo w ostatnim meczu (1:1 z Górnikiem Łęczna) udało się im zdobyć pierwszą bramkę od listopada. W tym spotkaniu za żółte kartki pauzują obrońcy: Głowacki i Guzmics. Nie zagra też z powodu kontuzji Wilde-Donald Guerrier. Być może szansę debiutu dostanie wypożyczony z Fiorentiny Rafał Wolski, który już miał okazję trenować z kolegami. Podbeskidzie po blamażu w Gdańsku (0:5) zdeklasowało Lecha Poznań 4:1. Po takim zwycięstwie atmosfera w drużynie na pewno się poprawiła. Pomocnik klubu z Bielska – Białej Damian Chmiel zapowiada walkę o trzy punkty: Przed nami bardzo ciekawe spotkanie, mamy tyle samo punktów co Wisła, jesteśmy sąsiadami w tabeli i co tu dużo mówić – chcemy ten mecz wygrać. Trzy punkty dałyby nam bardzo dużo. Mam nadzieję, że po zwycięstwie z Lechem zagramy kolejne dobre spotkanie i po prostu pokażemy, że nie zasługujemy na to żeby być w tym miejscu, w którym teraz się znajdujemy. Zobaczymy w takim razie kto w tym meczu okaże się lepszy. Wisła musi wygrywać bo grozi jej spadek, z którym z pewnością nikt w Krakowie się nie pogodzi, w podobnej sytuacji są „Górale” i zobaczymy czy zaprezentują się tak dobrze, jak w spotkaniu przeciwko mistrzowi Polski

Komentarze