Ekstraklasa: Pyszne! Poprosimy dokładkę!

Przypominacie sobie tak smaczny piątek w polskiej Ekstraklasie jak ten wczorajszy? My nie! Przeczuwaliśmy, że może być na co popatrzeć, ale w najśmielszych wyobrażeniach nie spodziewaliśmy się, że drużyny dostarczą nam takich emocji. Czujemy się jak po pierwszej wizycie w nieznanej restauracji, gdzie jedzenie było tak pyszne, że dziś wracamy tam znowu i czekamy pod drzwiami godzinę przed otwarciem!

Zaczęło się jak u Hitchcocka, Korona – Śląsk, Hołota, strzał, murawa, gol! Wrocławianie w końcu z bramką, bramką kuriozum, ale piłka w sieci, trener Rumak szaleje! Po przerwie Dvali, 2:0, na Wrocławskim rynku otwierają szampany i w euforii szukają miejsca na pomnik dla nowego trenera! Ale to przecież Korona, ktoś chyba szepnął Cabrerze, że już można, że już czas! I co? 1:2, końcówka meczu, karny, Cabrera, 2:2, gwizdek! Mariusz Rumak znowu z debiutem bez trzech punktów, Cabrera z ośmioma bramkami na wiosnę, a sędzia Gil, po tym co wyczyniał w Kielcach, powinien wrócić do domu z zakazem sędziowania! Można gdybać, jak skończyłby się mecz gdyby nie jego decyzje i murawa, ale to bez sensu, obie drużyny dały nam takie widowisko, że czapki z głów! Tak nakręceni czekaliśmy na pojedynek w Gliwicach. I jeszcze nie zaczęliśmy dobrze zastanowić się czy dwa dobre mecze w piątek to nie za duże wymagania, kiedy Kato strzelił w 9. minucie i Podbeskidzie prowadziło na boisku wicelidera. Nie upłynęło nawet 10 minut kiedy po ładnej akcji Piasta do własnej bramki piłkę skierował Baranowski. Remis, zaczynamy od początku! Czekaliśmy 40 minut, ale nie można powiedzieć, że było nudno, tempo meczu przyprawiało o zawrót głowy, aż Piacek znowu dał gościom prowadzenie. Do 80. minuty gliwiczanie naciskali i naciskali aż w końcu Barisic dał gospodarzom remis, 2:2, gdyby tak zakończył się mecz byłby to wynik jak najbardziej sprawiedliwy. Ale futbol sprawiedliwy nie jest. Głupi faul Deji, karny, Vacek, Zubas, dobitka, 3:2, Piast liderem. Po obejrzeniu wczorajszych meczów przede wszystkim nie chcemy żeby Korona, Śląsk czy Podbeskidzie spadły z Ekstraklasy. Jeżeli potrafią zgotować nam taką ucztę to znaczy, że potrafią i zasługują na najwyższą klasę roz(g)rywkową.

Apetyty mamy tak rozbudzone, że dziś odwołujemy wszystkie plany i nie odpuszczamy żadnego meczu! A zaczynamy o 15.30 meczem Jagielloni z Górnikiem Łęczna. Czekamy na rehabilitację piłkarzy z Białegostoku. Po prostu nie przystoi takiemu zespołowi przegrywać 1:5, no nie przystoi! Łęczna też może mieć moralnego kaca po ostatniej kolejce, chociaż mieli zdecydowaną przewagę to przegrali u siebie z Termaliką 1:2. A runda zasadnicza dobiega końca i wypadałoby zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce.

cracovia-legia-cetnarski-gui-laczy-nas-pasja

O 18:00 spotkanie, które miało być meczem kolejki. Piłkarze Cracovii i Legii będą jednak musieli wzbić się na wyżyny swoich umiejętności żeby przebić wczorajsze pojedynki. Gra trzecia drużyna z drugą, więc siłą rzeczy będzie na co popatrzeć. Krakowianie, chociaż przegrali ostatnie spotkanie, to i tak uważamy, że są jedną z najładniej grających w Polsce drużyn. Chociaż czasem przegrywają to zawsze po walce i po dobrym dla kibica widowisku. Podejmą Legię, która wczoraj straciła pierwsze miejsce w tabeli i tylko trzy punkty pozwolą jej na powrót na fotel lidera. Ostatni mecz legionistów zaczął się od niespodziewanego prowadzenia Górnika Zabrze, ale dalecy jesteśmy od stwierdzenia, że pachniało niespodzianką. Warszawiacy otrząsnęli się i pewnie wygrali 3:1. Prosimy o emocje porównywalne z wczorajszymi! Podpisano: my, kibice!

A na deser Ruch – Lech. Obie drużyny mają po 37 punktów i zwycięstwo powinno dać komfort psychiczny przed następnymi  kolejkami. Nie daje jeszcze pewnego utrzymania w grupie mistrzowskiej, ale jest do niego krokiem milowym. Oba zespoły z podbudowanym ostatnimi spotkaniami morale, Lech pokonał u siebie Cracovię, natomiast Ruch, po pięknym widowisku wygrał w Szczecinie 3:2.

Czy będzie równie pysznie jak wczoraj? Na papierze wygląda nieźle, życzymy więc smacznego!   

Foto: fakt.pl, eurosport.onet.pl

Komentarze