Ekstraklasa: Koniec tęsknoty, wróciła!

Panie i Panowie, otrzyjcie łzy i przyklejcie znowu uśmiechy na twarz, po dwóch tygodniach przerwy wraca nasza ukochana, rodzima Ekstraklasa. Czas dla reprezentacji nie był dla nas najszczęśliwszy, biało – czerwoni tylko zremisowali z Kazachstanem, pora więc na odrobinę radości. Bo śmiesznie jak zawsze będzie, ale znając życie zobaczymy i kilka bramek stadiony świata!

Piątek proponuje nam spotkania, w których wystąpią dwie ekipy, które po siedmiu seriach gier należą do liderującej piątki z trzynastoma punktami na koncie. Ich rywalami będą zespoły z dolnej ósemki, dla których ewentualne zwycięstwa to wskoczenie choćby na chwilę do grupy mistrzowskiej.

Zaczynamy tradycyjnie o godzinie 18.00, tym razem w Krakowie, gdzie na stadion przy Kałuży przyjedzie gdańska Lechia. Ciekawi nas, w jakich humorach przyjadą podopieczni Piotra Nowaka, bo dwa tygodnie temu mieli okazję, żeby zakończyć siódmą kolejkę jako lider, ale koncertowo zawalili mecz z Bruk-Betem u siebie, przegrywając 1:2.

Gdańszczanie nie zwykli tracić punktów u siebie, ale porażka z Termaliką to kolejny sygnał, że może i środek pola w drużynie jest mocno obsadzony, ale kuleje defensywa. Największe zarzuty kierowane są w kierunku stojącego między słupkami Milinkovicia – Savicia. W meczu z Niecieczą dostępu do bramki bronił Damian Podleśny, ale jak zobaczyliśmy i on nie gwarantuje spokoju w tyłach Lechii.

flavio-paixao-laczy-nas-pasja

Kogo dziś przetestują piłkarze Cracovii? I kto to zrobi? Do Krakowa trafił bowiem Krzysztof Piątek i to on ma odpowiadać teraz za zdobywanie bramek. A o to, by tracić ich jak najmniej, mają teraz odpowiadać sprowadzeni w sierpniu Piotr Malarczyk i Tomasz Brzyski. Na papierze te wzmocnienia wyglądają bardzo solidnie, jak będzie w rzeczywistości – o tym być może przekonamy się już dziś.

O 20.30 teoretycznie możecie darować sobie oglądanie meczu, bo od razu powiemy Wam jaki  będzie wynik. Oczywiście remis! Zagłębie Lubin podejmuje Wisłę Płock i patrząc na poczynania gospodarzy w ostatnich tygodniach możemy spodziewać się podziału punktów.

W czterech ostatnich meczach nie padł inny rezultat, a ci, którzy liczą na przełamanie, mogą znowu dzisiaj doznać zawodu. Miedziowi dwa ostatnie spotkania u siebie zremisowali, Nafciarze mogą pochwalić się podobnym rezultatem na wyjeździe, nic, tylko znowu remisować!

Ciekawe, jak będzie prezentować się defensywa Zagłębia, które nie dokonało żadnego zakupu obrońcy po sprzedaży Dąbrowskiego do warszawskiej Legii. Co prawda jest Madera, ale on nie zdążył jeszcze w nowym zespole zadebiutować. No ale kiedy pozyskało się Martina Nespora, to i tak więcej bramek powinno się strzelać niż tracić.

 

Komentarze