Ekstraklasa: Do przodu, do tyłu, w górę i w dół

Kojarzycie weselną przyśpiewkę, podczas której radośnie sprawdza się koordynację ruchową, wyławia z tłumu jednostki, które powinny przystopować ze wznoszeniem toastów i jednocześnie chóralnie wyśpiewuje mało skomplikowany tekst, zaczynający się od słów „do przodu, do tyłu, w górę i w dół…”? Tekst ten zaczął nachalnie kołatać się w mojej podświadomości po wczorajszym ostatnim ekstraklasowym meczu. Jako, że jesteśmy krok bliżej do poznania rozstrzygnięć rundy zasadniczej, zostały w końcu tylko dwie kolejki, warto, kierując się przesłaniem wspomnianej przyśpiewki, zerknąć jak poradziły sobie w ten weekend wszystkie ekipy, które z nich zrobiły krok w przód a które w tył i jak przedstawia się dla nich terminarz. Prześledźmy więc ligową tabelę miejsce po miejscu.

Pozycja pierwsza
Legia Warszawa. Po tej kolejce przewaga legionistów nad Piastem Gliwice wzrosła do trzech punktów. Swoją pracę wykonali bez zarzutu, pokonując w arcyważnym pojedynku Lecha przy Bułgarskiej. Pomogli im też sami gliwiczanie, którzy nie gonili ich zbyt uparcie. Czy już można koronować Legię? Wstrzymajmy się jeszcze na chwilę, wszak do końca zostało dziewięć meczów i podział punktów w międzyczasie, ale jeśli będą grali taki futbol jak w Poznaniu, to mistrzostwo na stulecie klubu jest jak najbardziej realne. Trener Czerczesow na pewno nie pozwoli piłkarzom na zbyt wczesne świętowanie i zachłyśnięcie się pojedynczymi zwycięstwami. Zwłaszcza, że przed Legią trudne mecze z Lechią Gdańsk i Pogonią Szczecin.

Pozycja druga
Piast Gliwice. My się pytamy, gdzie jest Piast z jesieni?! Niby ostatnio dwa zwycięstwa, niby powoli wszystko wracało do normy, a tu wpadka w Kielcach. Może remis nie jest złym rezultatem, ale strata każdego punktu do Legii może być już nie do odrobienia. Miejsce w tabeli utrzymane, ale chyba jednak krok w tył. A w perspektywie mecze z rewelacyjnym Zagłębiem i nieprzewidywalną Jagiellonią.

Pozycje trzecia i czwarta
Cracovia, Pogoń Szczecin. Na te dwa miejsca spójrzmy równocześnie, oba zespoły mają taką samą liczbę punktów, wczoraj podzieliły się nimi podczas bezpośredniego pojedynku. Pewna górna ósemka, oba kluby to główni kandydaci do gry w europejskich pucharach, ale jednak wczorajszy remis nie pozwolił żadnej z ekip wysunąć się krok do przodu przed rywala. A wiadomo, że kto stoi w miejscu ten tak naprawdę się cofa. Cracovii pozostały do rozegrania mecze z Łęczną i Śląskiem, Pogoni z Górnikiem Zabrze i Legią, wydaje się więc, że nieco łatwiejszy finisz mają krakowianie.

Pozycja piąta
Zagłębie Lubin. Kolejne zwycięstwo, tym razem z Górnikiem Łęczna. Lubinianie punktują aż miło, to już nie krok do przodu, sadzą olbrzymie susy i jeśli tak dalej pójdzie to siłą rozpędu mogą wskoczyć na podium, od trzeciego miejsca dzielą ich tylko trzy punkty. Żeby nie było tak kolorowo, dwa ostatnie mecze to ciężkie spotkania z Piastem i Wisłą Kraków.

Pozycja szósta
Lech Poznań. Czy można stwierdzić, że oklep od Legii u siebie to krok w tył? Lech dał się wyprzedzić Zagłębiu, czyli jednak tak, powinni mieć to jednak wkalkulowane, Legia jest zwyczajnie za mocna na obecnego Lecha! Przed nimi mecze ze Śląskiem i Łęczną, można więc ugrać kilka punktów. 

Pozycja siódma
Ruch Chorzów. Straszna mizeria! Kolejna strata punktów, tym razem po remisie z wrocławianami. Chyba chorzowianie poczuli się zbyt pewnie w górnej ósemce, a nie zdziwi mnie, jeśli będą mieli problem z utrzymaniem się w niej! Zwłaszcza, że przed nimi spotkania z rozpędzoną Wisłą Kraków i Lechią. Zero punktów jak najbardziej realne!

Pozycja ósma
Jagiellonia Białystok. Gdybym nie wiedział, że Michał Probierz ma urodziny tego dnia co ja, 24 września, pomyślałbym że miał je w ten weekend. Może i Jaga dostała lanie od Wisły, a mimo to utrzymała się w pierwszej ósemce. Podziękowania proszę wysłać do Gdańska i Niecieczy. Tylko proszę się nie przyzwyczajać, więcej prezentów może nie być, a w perspektywie spotkania z Podbeskidziem i Piastem.

Pozycja dziewiąta i dziesiąta
Lechia Gdańsk, Termalica. Chociaż między tymi drużynami jest punkt różnicy to obie zgodnie zrobiły prezent Jagielloni dzieląc się punktami. Śmiało można powiedzieć, że dla Lechii jeden punkt u siebie to krok do tyłu, natomiast dla Niecieczy do przodu. Dla nas to dobrze, będzie ciekawie aż do samego końca, gdańszczanie zagrają jeszcze z Legią i Ruchem, Termalica z Koroną i Podbeskidziem. Terminarz ułożył się tak, że beniaminek ma realne szanse na przeskoczenie Lechii w tabeli a nawet na grupę mistrzowską. Lubimy niespodzianki więc do dzieła!

Pozycja jedenasta
Wisła Kraków. Zmiana trenera, dwa zwycięstwa, pogoń jak w hollywoodzkim scenariuszu. Ten weekend to najładniejsze „do góry i do przodu” ze wszystkich klubów. Czy „Biała Gwiazda” wytrzyma to tempo? Na ich drodze stoją Ruch i Zagłębie. Ostatni mecz rundy zasadniczej zapowiada się arcyciekawie!

Pozycja dwunasta i trzynasta
Podbeskidzie i Korona. Znowu punkt różnicy między zespołami, ale zgodne remisy w tej kolejce. Remisy, którymi oba zespoły wybiły sobie już chyba z głowy awans do grupy mistrzowskiej. Jeśli nie robisz kroku do przodu to stoisz w miejscu. A miejsce, w którym teraz są oba kluby, każe im przygotowywać się do walki o utrzymanie! „Górale” zagrają jeszcze z Jagą i Termaliką, Korona z Termaliką i Górnikiem Zabrze.

Pozycja czternasta
Górnik Łęczna. Najbardziej spektakularny spacer do tyłu, spacer, który może zaprowadzić ich do pierwszej ligi! Czwarta porażka z rzędu, tym razem z Zagłębiem, a łatwiej nie będzie bo na rozkładzie mają jeszcze spotkania z Cracovią i Lechem. Współczuję!

Pozycja piętnasta
Śląsk Wrocław. Trener Rumak czeka na zwycięstwo w nowym klubie, ale jak w przypadku Łęcznej, będzie bardzo ciężko bo również ma do stoczenia pojedynki z Lechem i Cracovią. Kolejny sezon, gdzie będzie bił się o utrzymanie. Z Zawiszą się nie udało, ale pamiętamy wszyscy jak dzielnie bydgoski klub odrabiał straty. Mam nadzieję, że ze Śląskiem będzie podobnie.

Pozycja szesnasta
Górnik Zabrze. Remis z Podbeskidziem niczego nie zmienił, Górnik ciągle zamyka ligową stawkę, a ciułanie punktu od czasu do czasu to nie jest rozwiązanie. Jeśli piłkarze Żurka nie zaczną wygrywać to pożegnamy ten zasłużony klub. Pogoń i Korona to ostatni dwaj przeciwnicy w rundzie zasadniczej. Nie chcę być złym prorokiem, ale czyżby znowu bez trzech punktów? 

Foto: legianl.wordpress.com

Komentarze