Ekstraklasa 2015/2016 – kto głównym faworytem do tytułu?

Runda wiosenna za pasem, już 12 lutego na polskie boiska powraca Ekstraklasa z 22 kolejką zmagań! Przed nami osiem kolejek, po których wyłonione zostaną dwie grupy po osiem drużyn, wśród których dojdzie do decydujących o awansie i spadku starć. Kogo ujrzymy w grupie mistrzowskiej i która drużyna ma największe szansę wznieść do góry trofeum Ekstraklasy?

Patrząc na tabelę w tym momencie, nie lada sensacja. Na czele z dorobkiem 45 pkt znajduje się Piast Gliwice. Niespodziewany lider w pełni zasługuje jednak na swoje miejsce. Odważna i ofensywna gra, która może się podobać – do tego przyzwyczaili nas w tym sezonie zawodnicy Piasta. O ile gliwiczanie nie zwolnią tempa i utrzymają taki poziom gry, wyprzedzenie ich w tabeli będzie bardzo trudnym zadaniem. Choć w ostatnich kolejkach rundy jesiennej pojawiały się potknięcia jak choćby porażka z Górnikiem Zabrze. Kto ma największe szanse dogonić Piasta w wyścigu po końcowy triumf?

Na drugim miejscu w tabeli warszawska Legia, która zgromadziła na swoim koncie 40 oczek. Należy to powiedzieć jasno, nowy trener Stanisław Czerczesow ma pomysł na tę drużynę. Po odejściu Berga tchnął wolę walki i nowe siły w piłkarzy stołecznego klubu. Od tego czasu Legia trzyma solidny poziom gry, choć w 20 kolejce w meczu na szczycie zremisowała z Piastem 1-1 po dość słabym widowisku.

Na miejscu trzecim i czwartym Cracovia oraz Pogoń Szczecin (po 36pkt). Obie te drużyny prezentują dobrą piłkę, jednak ciężko oszacować ich szanse w wyścigu po końcowe zwycięstwo. Strata 9 punktów do lidera może nie jest zbyt duża, ale te ekipy mają dostateczny potencjał, by sięgnąć po tytuł? Dalej w tabeli jest Ruch Chorzów (31 pkt), który również ma szansę włączyć się do walki o europejskie puchary. Na fotel lidera jest już raczej za późno, odrobienie 14 punktów nie będzie prostym zadaniem. Tutaj warto podkreślić, że wszystkie drużyny znajdujące się z niżej, dzieli do drużyny z Chorzowa nie więcej niż 10 pkt.

I na koniec – czy jest jakikolwiek sens rozważać jeszcze szanse szóstego w tabeli Lecha Poznań? Kolejorz do tej pory zgromadził 28 oczek, o tak słabym wyniku zadecydował przede wszystkim słaby początek pod wodzą Macieja Skorży. Po 10 kolejkach jego miejsce zajął Jan Urban i od tego czasu gra Lecha wygląda zdecydowanie lepiej. Lech w ostatnich spotkaniach bardzo szybko pnie się w górę, jednak czy ma szanse dogonić choćby Legię, która ma przewagę 12 punktów? Prawdopodobieństwo zdecydowanie bardzo nikłe, ale z taką grą na walkę o europejskie puchary za późno nie jest.

O ile w przypadku faworytów do ostatecznego zwycięstwa można już coś powiedzieć, o tyle w przypadku kandydatów do spadku nie ma na razie co dywagować. Jak już wcześniej zaznaczyłem, różnica ostatniego obecnie Podbeskidzia Bielsko-Biała do piątego w tabeli Ruchu Chorzów to zaledwie 10 pkt. O tym, kto najbardziej może się obawiać spadku, dowiemy się nie wcześniej jak po 30 kolejkach, kiedy utworzą się już dwie grupy rundy finałowej.

Runda wiosenna nadchodzi wielkimi krokami, a sytuacja w tabeli jest niezmiernie ciekawa, z utęsknieniem możemy więc czekać 12 lutego na wielki powrót Ekstraklasy

Foto: Łukasz Grochala/Cyfrasport/Newspix.pl

Komentarze