Boks: Zwycięski powrót Mariusza Wacha!

Wiele osób nie wierzyło już w Mariusza Wacha, a tymczasem pochodzący z Krakowa pięściarz wygrał wczoraj na punkty pojedynek z Erkanem Teperem, który odbył się w Lipsku. Stawką tej rywalizacji był pas IBF East/West Europe. Sędziowie byli wczoraj jednomyślni i ostatecznie punktowali 116-112, 115-113 i 115-113 na korzyść Polaka.

Dzięki tej wygranej, polski pięściarz awansuje sporo w rankingach i pewnie niedługo dostanie kolejną ciekawą ofertę. Warto pamiętać, że popularny „Wiking” ma świetny rekord, na który składają się 33 zwycięstwa i tylko 2 porażki (z Kliczko i Powietkinem). Pomimo tego, że zawodnik ma już 37 lat, to jest dalej atrakcyjnym „towarem” dla promotorów.

„Wzmocniłem siłę oraz kondycję z Jakubem Chyckim, później trenowałem z Piotrem Wilczewskim. W pierwszych trzech rundach Teper będzie wywierał na mnie dużą presję. Zechce przejść do półdystansu, by z bliska bić ciosy sierpowe i podbródkowe. To jego najgroźniejsza broń. Myślę jednak, że od czwartej rundy zacznę przejmować inicjatywę i skończę pojedynek przed czasem” – mówił pięściarz z Krakowa przed wczorajszą walką w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Wygrać przed czasem się mu nie udało, ale najważniejszy jest końcowy rezultat. Dzięki tej wygranej Wach powinien jeszcze stoczyć kilka ciekawych pojedynków, a tym samym zarobić trochę pieniędzy. A że te są dla niego ważne, to może świadczyć fakt, że pięściarz nie wyklucza startów w formule MMA.

Kontrakt na cztery – pięć walk oczywiście mnie interesuje, bowiem będę musiał przestawić tryb życia i treningów. Do debiutu oczywiście muszę się przygotować, więc to z pewnością nie będzie występ w najbliższym czasie. Coś jest jednak na rzeczy, za parę miesięcy fani MMA będą mogli zobaczyć mnie w klatce. Nie chcę jednak tak szybko skończyć z boksem” – mówił w niedawnym wywiadzie dla portalu polsatsport.pl

I wygląda na to, że Wach nie skończy z boksem tak szybko, jak wielu myślało. Przed „Wikingiem” jeszcze 2 – 3 lata „boksowania” na względnie wysokim poziomie. Pytanie tylko, czy po tym czasie oferta od KSW będzie dalej aktualna?

My uważamy jednak, że Mariusz powinien pozostać przy dyscyplinie, którą uprawia od wielu lat i poświęcić się jej w 100%. Póki co, gratulujemy zwycięstwa i czekamy na kolejne pojedynki.

Komentarze