Boks zawodowy: Przywróćcie wagę ciężką kibicom!

    Gdzie podziały się złote lata wagi ciężkiej? Czas prawdziwych gladiatorów i zarazem złych chłopców minął chyba bezpowrotnie. Nastał czas dopingu, „śmieciowego gadania” i licznych kontrowersji. Boks zawodowy, to naprawdę brudny sport. To co widzimy w ringu, to tylko mała część tej układanki.

    Co chwile wychodzą niesprawdzone informacje, że ktoś był na dopingu, ktoś straci pasy i tym podobne cyrki. Mało ma to wszystko coś wspólnego ze sportem i normalny kibic może mieć spore trudności, żeby to zrozumieć.

    Jakiś czas temu odwołano walkę na szczycie w wadzie ciężkiej pomiędzy Aleksandarem Powietkinem, a Deontay’em Wilderem. Powód? U Rosjanina wykryto stosowanie niedozwolonych środków.

    Sprawa dopingu u Aleksandra Powietkina od początku budzi wiele kontrowersji. Pozytywny wynik dało tylko jedno badanie spośród pięciu przeprowadzonych w bardzo krótkim odstępie czasowym, a stwierdzone stężenie meldonium było wielokrotnie niższe od tego, za które sportowiec może być zdyskwalifikowany. Rosjanin broni się, że ów specyfik przyjął jeszcze w okresie, kiedy był on całkowicie legalny.

    povetkin750

    W tym momencie strona rosyjska procesuje się z amerykańską. Ci drudzy twierdzą, że do walki na pewno nie dojdzie, z kolei ci pierwsi planują ją pod koniec roku. Sam Deontay Wilder stoczy kolejny pojedynek już 16 lipca, a jego rywalem będzie porozbijany już dosyć mocno Chris Arreola.

    Jak by tego było mało, to brytyjski tabloid „Sunday Mirror” informuje, że brytyjski czempion Tyson Fury i jego młodszy kuzyn Huhgie zostali złapani na stosowaniu środków dopingujących.

    Substancja, której obecność stwierdzono w ich organizmach, to zdaniem angielskiej gazety nandrolon. Obóz mistrza świata oczywiście zaprzecza, a ten kilka dni temu odwołał swój rewanżowy pojedynek  z Władimirem Kliczką ze względu na kontuzję kostki.

    Federacja WBO może odebrać mu teraz mistrzowski pas: „Fury na razie pozostaje mistrzem świata naszej organizacji, ale czekamy na dostarczenie przez niego dokumentów potwierdzających kontuzję” – napisał na Twitterze Paco Valcarcel, prezydent federacji WBO, która nie wyklucza, że w przypadku niedostarczenia odpowiednich dokumentów, może nawet odebrać pas Brytyjczykowi.

    fury750

    Najlepiej i najbardziej profesjonalnie na tym tle wypada ostatni z czempionów królewskiej kategorii Anthony Joshua.

    W sobotę mistrz olimpijski z Londynu znokautował Dominika Breazeale’a, broniąc po raz pierwszy wywalczonego w kwietniu pasa International Boxing Federation. Wcześniej Anglik wygrał przed czasem z Charlesem Martinem.

    Do młodego Brytyjczyka ustawia się kolejka chętnych. Jego promotor ma jednak inne plany: „Walka, która miałaby dla nas teraz sens to walka  z Tysonem Furym, ale on ma teraz swoje problemy w związku z historiami, jakie się pojawiły. Dlatego ciekawy wydaje się nam pojedynek z Kliczką. Zobaczymy, co się stanie z pasami” .

    Jak widać, w królewskiej kategorii rządzi polityka i brudne gierki. Najsmutniejsze jest jednak to, że najbardziej poszkodowani w tym wszystkim są zwykli kibice. Miejmy nadzieję, że wszystkie osoby zarządzające boksem zawodowym uporządkują to całe zamieszanie i przywrócą wagę ciężką kibicom!

     

    Komentarze