Boks: Z wizytą u Tomka Adamka

Już za niespełna miesiąc Tomasz Adamek zmierzy się w walce wieczoru na gali Polsat Boxing Night z Ericem Moliną. Do tego pojedynku przygotowuje się w kompleksie wypoczynkowym, jakim jest Osada Śnieżka w Łomnicy. Udało nam się  odwiedzić „Górala” podczas tego obozu.

Ruszaliśmy z Krakowa, podróż zajęła kilka dobrych godzin, ale w końcu dotarliśmy do Osady. Na miejscu wszystko zorganizowane na najwyższym poziomie. Każdy z dziennikarzy miał do dyspozycji swój apartament. Należy w tym miejscu wspomnieć, że za organizację odpowiada Mateusz Borek. I wykonuje to tak samo dobrze, jak pracę dziennikarską.

Trening Tomasza Adamka był przewidziany na godzinę 17, jednak godzinę wcześniej pojawił się na sali jego obecny sparingpartner i uczestnik Polsat Boxing Night – Michał Cieślak. Ten jeden z najbardziej perspektywicznych pięściarzy w naszym kraju przygotowuje się do starcia z Francisco Palaciosem. Trzeba przyznać, że zawodnik z Radomia imponuje sportową sylwetką. W Łomnicy trenuje dwa razy dziennie. Zapowiada, że osiągnie życiową formę na pojedynek w kwietniu i patrząc na to, co zaprezentował podczas zajęć nie jest to tylko czcze gadanie.

Przyszedł czas na trening „Górala”. Adamek był w dobrym humorze i żartował ze swoimi trenerami. Na tych zajęciach pracował nad siłą i dynamiką, a później tarczował z Rogerem Bloodworthem. Następnie każdy miał możliwość porozmawiania z byłym mistrzem świata. „Góral” nie ukrywał tego, że walczy przede wszystkim dla pieniędzy. Dopiero na drugim miejscu stawia cele sportowe. Jak sam mówi, aby dobrze wykształcić jedną ze swoich córek w Stanach Zjednoczonych, to musi wydać około miliona dolarów. Cały czas również podkreślał, że wiara w Boga jest dla niego tym czymś, co daje mu siłę do codziennej ciężkiej pracy. A haruje jak nigdy. Przez kilka ostatnich tygodni odbywał trzy jednostki treningowe dziennie. Za jego przygotowanie fizyczne odpowiada Jakub Chycki. Twierdzi on, że po tym obozie Adamek powinien dysponować wreszcie nokautującym uderzeniem i na tym się głównie skupiają. Wracając do tematu wiary. Kiedy spytaliśmy go,  jak to się ma do tego, że podczas walk sprawia ból swoim rywalom, to z uśmiechem na twarzy odpowiedział, że walka dla boksera to przyjemność.

Trzeba obiektywnie stwierdzić, że niczego pięściarzowi z Gilowic w Łomnicy nie brakuje. Ma do dyspozycji specjalnie dla niego przygotowaną salę treningową, basen, kriokomorę, saunę. Mieszka w apartamencie, skupia się tylko na trenowaniu, jedzeniu i spaniu. To do niego przyjeżdżają sparingpartnerzy. Wielu ekspertów powtarza, że gdyby Adamek tak ciężko trenował w przeszłości, to z pewnością miałby na swoim koncie także tytuł mistrza świata wagi ciężkiej.

Komentarze