Boks: Sulęcki zapowiada rozpierduchę, Fonfara da spektakularny nokaut?

Może nie wszyscy jeszcze pamiętają, ale istnieje świat sportu poza Euro 2016. Choć wielu miłośników sportów walki niejednokrotnie deklarowało swoją niechęć do piłki nożnej, to patrząc chociażby na portale społecznościowe można z pewnością stwierdzić, że futbol pochłonął wszystkich. Do tego grona należy również Andrzej Fonfara. Tej nocy zmierzy się w Chicago z Joe Smithem Jr.

Pięściarz z Białobrzegów to wielki kibic piłkarski. Nie ukrywa swojej wielkiej sympatii do Legii Warszawa, ale jak sam przyznaje stara się też oglądać każdy mecz naszej kadry. Podobnie było w czwartek, kiedy to zaraz po konferencji prasowej udał się obserwować mecz Polska – Niemcy.

Dzisiaj w nocy, czeka go walka najtrudniejsza z możliwych bo…może na niej tylko stracić.

Jego rywal choć posiada dobry rekord (21-1, 17 KO) to „nabił” go głównie na zawodnikach, nie dorastających Polakowi do przysłowiowych pięt.

Tak jak porażka z mistrzem świata Adonisem Stevensonem dała Fonfarze spory rozgłos i szacunek w środowisku (w końcu posłał mistrza na deski), tak nie wygranie pojedynku z Joe Smithem Jr może zamknąć drogę naszego rodaka do kolejnego starcia o tytuł.

Fonfara-vs-Smith-Jr_Weigh-in_Nabeel-Ahmad-_-Premier-Boxing-Champions750

Rywal Polaka pracuje na co dzień na budowie, a boks traktuje jako dodatkowy zawód. Jeśli wygra z Fonfarą, to jego życie zmieni się  całkowicie. „Są takie walki w karierze, które pięściarz dostaje, których nie powinien wygrać, ale ma szanse i musi ja wykorzystać. To jest właśnie taka szansa dla Joe. Walka z Fonfarą” – powiedział promotor 26-latka Joe DeGuardia.

Miejmy nadzieję, że Andrzej Fonfara podejdzie bardzo profesjonalnie do tego pojedynku. Na pewno jest lepszym zawodnikiem, jednak boks zawodowy, to nie szachy i jeden nawet błąd może zakończyć pojedynek.

Bardzo ważne więc będzie podejście mentalne. Jeśli w tej materii wszystko będzie na swoim miejscu, to „Polski Książe” wygra przed czasem.

Na tej samej gali, najważniejszy pojedynek w zawodowej karierze stoczy Maciej Sulęcki. Ten sensacyjny pogromca Grzegorza Proksy ostatnie 3 pojedynki stoczył na amerykańskiej ziemi. Nie był jednak zadowolony z jakości swoich przeciwników, których wyzywał od „kelnerów”.

PHOTO TOMASZ JAGODZINSKI/ SE / EAST NEWS Krakow 08.11.2014 Polsat Boxing Night: Tomasz Adamek vs Artur Szpilka N/z:: Grzegorz Proksa Maciej Sulecki Polsat Boxing Night: Tomasz Adamek vs Artur Szpilka on November 8, 2014 in Cracow, Poland. In the picture: Grzegorz Proksa Maciej Sulecki

Teraz ma szansę na walkę z prawdziwym zawodnikiem. Jego rywalem będzie niepokonany  Hugo Centeno Jr. Będzie miał on przewagę nad „Striczem”, jeśli chodzi o warunki fizyczne i wagę wniesioną do ringu.

Polak jest jednak nastawiony bardzo bojowo. Jak sam mówi: „Dostałem szansę i stanąłem przed drzwiczkami, w które chcę wjechać z buta. Mam ochotę zrobić ostrą “rozpierduchę”, nie będzie litości. Wiem, że to jest moja szansa, aby dostać naprawdę dużą walkę. Wykorzystam ją, jak najlepiej potrafię!”.

Nam nie pozostaje nic innego, jak zarwać noc dla „naszych” chłopaków i z przyjemnością patrzeć, jak z impetem zdobywają amerykańskie ringi.

 

Komentarze