Boks: Polacy w turnieju z łączną pulą nagród wartości 50 milionów dolarów?

    Boks zawodowy traci na popularności. MMA w tym momencie przyciąga zdecydowanie większe grono odbiorców. I nie jest to nasza opinia, tylko fakt. Taka sytuacja wymusza na ludziach, którzy zarabiają na pięściarstwie pewne ruchy. Jednym z nich jest World Boxing Super Series. Kilka dni temu w  Nowym Jorku promotorzy Richard Schaefer i Kalle Sauerland ogłosili start rozgrywanego systemem pucharowym turnieju o właśnie takiej nazwie.

    W puli znajdzie się łącznie 50 milionów dolarów, zaś zwycięzca zawodów otrzyma “Trofeum Muhammda Aliego”. Tak wielkie pieniądze, szczególnie w obecnych czasach, kiedy popularność tej dyscypliny sportu spada, jest na pewno czymś wyjątkowym.

    Promotor boksu – Andrzej Wasilewski w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” sugeruje, że  rywalizowaliby zawodnicy w kategoriach: junior średniej i cruiser: „W wielu wagach czołowi zawodnicy świata reprezentują różnych, często skłóconych ze sobą promotorów. W junior średniej i cruiser nie trzeba wiele, by zaprosić do udziału wszystkich najlepszych. Projekt na pewno jest po części związany z Alem Haymonem.

    Nie wiemy jeszcze, czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik, czy te 50 milionów faktycznie jest zagwarantowane. Jest to jednak ciekawy pomysł, być może jeden z kierunków rozwoju boksu, który pozwoli konfrontować ze sobą najlepszych w poszczególnych kategoriach wagowych. To także krok w stronę ograniczenia roli czterech największych federacji”.

    Jak możemy przeczytać w serwisie ringpolska.pl: „Rozgrywki World Boxing Super Series mają się toczyć w cyklu rocznym. Pierwsza edycja wystartuje we wrześniu 2017, a weźmie w niej udział 16 zawodników z dwóch kategorii wagowych (po 8 z każdej). Na roczny cykl zawodów złoży się 14 gal. Zaproszenia do WBSS otrzymają mistrzowie świata i pięściarze notowani w top – 15 federacji WBA, WBO, WBC i IBF.”

    Jeśli rzeczywiście doszłoby do rozpoczęcia rywalizacji w takim turnieju, to być może kilku polskich pięściarzy miałoby szansę w nim wystąpić. Z pewnością spore szanse mieliby Krzysztof Głowacki i Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (kategoria cruiser) oraz Maciej Sulęcki (kategoria junior średnia).

    Mamy tylko nadzieję, że ta impreza rzeczywiście się odbędzie. Boks zawodowy potrzebuje impulsu, a takim na pewno byłaby inicjatywa Richard Schaefera i Kalle Sauerlanda. Pytanie tylko, czy uda się to ostatecznie zorganizować. Jeśli do tego dojdzie, to sytuacja tego sportu na pewno uległaby poprawie.

    Komentarze