Boks: Niespodziewana porażka Fonfary, Sulęcki wjechał z buta na pięściarskie salony

Smutek, szok, niedowierzanie. Te słowa najlepiej oddają to, co stało się podczas walki Andrzeja Fonfary ze Smithem Jr. Polak został znokautowany już w pierwszej rundzie. Na horyzoncie zamiast kolejnej walki o mistrzowski tytuł jest teraz starcie rewanżowe.

Andrzej po pojedynku przyznał, że poczuł się zbyt pewnie. Kilka razy mocno trafił swojego rywala, opuścił lewą rękę i niestety nadział się na potężny prawy.

Jak sam powiedział po walce: „Cóż, przegrałem walkę, ciężko mi teraz cokolwiek powiedzieć. Szkoda że przed czasem, nie miałem okazji się rozwinąć, ale taki jest boks. Teraz muszę odpocząć i wracam do treningów.

Odnosząc się jeszcze do możliwego rewanżu przyznał: „Biorę taki rewanż, myślę że Joe Smith nie jest ode mnie lepszym pięściarzem”.

Nie trzeba być wielkim ekspertem od pięściarskiego rzemiosła, żeby stwierdzić, że Fonfara jest zdecydowanie lepszy. Smith jest po prostu puncherem. Technicznie nie ma z Polakiem szans. Jeśli w ewentualnej drugiej walce Andrzej nie da się głupio trafić, to na pewno zdecydowanie zwycięży.

fonf750

I jeszcze słowo do tych wszystkich zakompleksionych nastolatków, którzy teraz wylewają falę żółci na Fonfarę. To naprawdę smutne, że jesteście tylko ze sportowcem w momentach kiedy jest na szczycie. W takich chwilach człowieka należy wspierać, w końcu to tylko sport. Andrzej już nie raz pokazał, że wraca silniejszy. Tak będzie i tym razem. Tylko nie miejcie czelności mu gratulować po kolejnych wygranych walkach.

Wielkie pokłony dla Macieja Sulęckiego. Polak w pięknym stylu rozprawił się z niepokonanym Hugo Centeno Jr.

Walka przebiegała zdecydowanie pod dyktando naszego rodaka, który dodatkowo nie dał możliwości arbitrom do popełnienia błędu i znokautował swojego rywala w ostatniej 10 rundzie.

Pewny siebie „Striczu” tak skomentował swoją wygraną: „Dla mnie to jest coś fenomenalnego, spełniam marzenia, dopiero teraz naprawdę zaczął się mój amerykański sen. Chcę teraz walczyć o mistrzostwo świata. Najbardziej chodzi mi po głowie walka z Danielem Jacobsem, Billy Joe Sandersem, jest wielu fantastycznych zawodników w kategorii średniej”.

striczu750

Sulęcki był bardzo pewny siebie przed walką. Zgodził się nawet na pojedynek pomimo tego, że jego rywal nie zrobił wymaganego limitu wagowego.

Jak sam przyznawał, chciał zrobić rozpierduchę i wejść z buta na pięściarskie salony. To mu się wczoraj udało.

Jego walka o mistrzowski pas jest teraz bardzo blisko. Jedyne czego mu potrzeba to solidnej regeneracji, a potem długiego okresu przygotowawczego  do mistrzowskiego starcia. Nie mam wątpliwości, że narodził się właśnie bardzo poważny kandydat do mistrzowskiego pasa.

Komentarze