Boks: Izu gotowy na walkę życia

    25 luty, to dzień, który może zmienić wszystko w sportowym życiu Izu Ugonoha. Ten atletycznie zbudowany polski pięściarz dostał szansę życia i powalczy z dużo wyżej notowanym w rankingach Dominikiem Breazealem. Będzie to najpoważniejszy rywal w karierze czarnoskórego zawodnika.

    Warto przypomnieć, że zanim Izu rozpoczął swoją bokserską karierę, to sprawdzał się w innych sztukach walki. I to z powodzeniem. Był mistrzem Europy i świata amatorów w formule K-1 oraz sześciokrotnym mistrzem Polski w kick – boxingu. Nikt w jego obozie nie obawia się bardziej znanego przeciwnika i wszyscy podchodzą z dużym optymizmem do zbliżającej się walki.

    Zdaję sobie sprawę, że Dominic miał do tej pory lepszych przeciwników niż Izu, jest też bardziej doświadczony i ma amatorskie doświadczenie, ale Izu to bardzo wyjątkowy pięściarz. Jest utalentowany, a w ostatnich latach demolował każdego, kogo przed nim stawialiśmy. To jest ten pojedynek, w którym wszyscy zobaczą, co Izu potrafi. To zawodnik, na którego czekała waga ciężka. Jest nie tylko wielkim atletą i ma dobrą technikę, ale jest też charyzmatyczny. To inteligentny bokser. Ma wyższe wykształcenie. Fani pokochają jego styl i będą mu kibicować” –  powiedział  Kevin Barry, który jest trenerem Ugonoha.

    Nikt tak naprawdę nie wie, na co stać Polaka. Wielu przyznaje, że widać u niego spory potencjał, ale dotychczas nie miał okazji krzyżować rękawic z nikim ze światowej czołówki. Jeśli pokona Amerykanina, to prawdopodobne jest, że bardzo szybko może dostać szansę powalczenia o mistrzostwo świata.

    Jak sam mówi przed tym pojedynkiem: „Jestem bardzo podekscytowany tą walką. Teoretycznie dowiedziałem się o niej z niewielkim wyprzedzeniem, ale trenowałem już od dłuższego czasu, żeby być gotowym na sytuację, kiedy nadejdzie taka okazja. Breazeale to naprawdę dobry pięściarz, ale czuję, że on będzie miał duże problemy z moją szybkością oraz siłą moich uderzeń.”

    I my mamy nadzieję, że Izu sprawi niespodziankę i zwycięsko wyjdzie z tej rywalizacji. Polski boks ma w ostatnim czasie bardzo słaby okres i taka wygrana powinna wnieść odrobinę nadziei na lepsze rezultaty w sercach kibiców naszego pięściarstwa zawodowego. Trzymamy mocno kciuki i liczymy na świetny występ Ugonoha już za 10 dni na gali Premier Boxing Champions w Birmingham.

    Komentarze