Boks: Głowacki wraca do pełni zdrowia!

    Jakiś czas temu pisaliśmy, że Krzysztof Głowacki wrócił do Warszawy i rozpoczyna treningi, które będą miały pomóc mu w odzyskaniu optymalnej dyspozycji fizycznej. Wczoraj za pomocą mediów społecznościowych sam pięściarz zakomunikował, że ręka jest już w 100% zdrowa i niedługo Główka rozpocznie treningi stricte bokserskie z pełnym obciążeniem. Oznacza to jedno – w najbliższej przyszłości możemy spodziewać się powrotu na ring urodzonego w Wałczu boksera.

    “Dobra wiadomość!!! Lekarz potwierdził, że z ręką wszystko w porządku, można bić na 100%” – to krótki komunikat, który zamieścił wczoraj wieczorem na Twitterze Główka. Od jakiegoś czasu w wywiadach pięściarz zapewniał, że z jego zdrowiem jest coraz lepiej i kwestią dni jest powrót do pełni sprawności. Wczoraj ta decyzja została podjęta oficjalnie.

    Ostatni pojedynek.

    Ostatnim pojedynkiem Krzysztofa Głowackiego był ten z Aleksandrem Usykiem, który odbył się w połowie września w trójmiejskiej Ergo Arenie. Kontuzji Główka nabawił się już w czasie przygotowań, ale nie chciał rezygnować z pojedynku, który był dla niego wielkim sportowym wyzwaniem. W czasie walki kość pękła, co miało wpływ na to, że Krzysztof nie walczył tak, jak sobie wcześniej zaplanował. Tę niedyspozycję wykorzystał znakomicie dysponowany tego dnia Usyk, który ostatecznie odebrał Polakowi pas mistrza świata w kategorii junior ciężkiej. Po kilku dniach od pojedynku badania potwierdziły uraz pięściarza z Wałcza, co oznaczało, że ten będzie musiał odpocząć od boksu. Po czterech miesiącach absencji wydaje się, że uraz to już historia.

    Spekulacje odnośnie kolejnej walki.

    Dziennikarze już kilka dni po pojedynku z Usykiem spekulowali, kiedy Głowacki powróci na ring. Niektórzy prognozowali nawet, że Polak będzie chciał zamazać nienajlepsze wrażenie po przegranym pojedynku dzięki zwycięstwu jeszcze w grudniu 2016 roku. Szybko stało się jednak jasne, że przerwa Główki będzie dłuższa, a kolejny pojedynek może odbyć się najwcześniej wiosną. Kilku redaktorów dociekało, czy Polak będzie chciał zrewanżować się Usykowi w kolejnej walce, jednak to było praktycznie niemożliwe, gdyż Ukrainiec był obowiązkowym pretendentem w walce o pas, a w takiej sytuacji rewanż nie jest zapisany w kontrakcie. 17 grudnia w USA nowy mistrz wygrał pewnie z Thabiso Mchunu.

    usyk-wygrywa-z-glowackim-laczy-nas-pasja

    Potencjalni rywale Główki.

    Wiele spekulacji dotyczy również kolejnego przeciwnika Głowackiego. Dróg tak naprawdę jest kilka, a zawiła sytuacja i powiązania promotorów utrudniają nam prognozowanie, z kim Polak zawalczy w najbliższym pojedynku. Najprawdopodobniej pierwsza walka nie będzie z nikim ze ścisłej czołówki, ale Głowacki dzięki zwycięstwu chce zrobić krok w przód. Jak sam zawodnik wielokrotnie powtarzał – Nie zależy mi na obijaniu kelnerów. Zatem spodziewać się można rywala mocnego, który pomoże przybliżyć się do kolejnej walki o pas. Najbardziej realnym czempionem, z którym może zmierzyć się Główka jest obecnie Murat Gassijew.

    Marzenie Głowackiego.

    Mimo wiecznie uśmiechniętej buzi Głowacki w dalszym ciągu rozpamiętuje ostatnią porażkę z Aleksandrem Usykiem i jego celem numer jeden jest zrewanżowanie się Ukraińcowi za wrześniową porażkę. Mimo opinii wielu bokserskich ekspertów, którzy zapewniają, że aktualnie Usyk jest najlepszym pięściarzem w tej kategorii wagowej, Krzysiek nic sobie z tego nie robi i wie, że musi zrobić wszystko, by do ich powtórnego starcia znowu doszło. Dopiero spełnienie tego warunku spowoduje, że uśmiech Głowackiego będzie w pełni szczery.

     

    Komentarze