Boks: Fenomenalny Usyk zabrał pas Głowackiemu (galeria zdjęć)

Za nami kolejna gala z cyklu „Polsat Boxing Night”. Edycje tej niewątpliwie wyjątkowej imprezy bywały raz lepsze, raz gorsze. Ta z pewnością może należeć do jednej z najlepszych. Pomijając rezultat końcowy walki wieczoru, to atmosfera jaka panowała na hali oraz poziom wszystkich pojedynków, to powinny one zadowolić nawet najbardziej wymagającego konesera boksu.

Przyznajemy szczerze, że byliśmy na wielu dużych imprezach sportowych, w tym galach pięściarskich, ale takiego dopingu, to nie słyszeliśmy od bardzo dawna. Na hali było zgromadzonych wielu ukraińskich kibiców, którzy swoim głośnym skandowaniem: „Usyk!, Usyk!” pobudzało i nakręcało do kibicowania polskich fanów, którzy odpowiadali jeszcze donośniejszym „Główka!, Główka!”.

Przejdźmy jednak do samej walki wieczoru. Faworytem był Usyk, co nie zmieniało faktu, że to właśnie Krzysztof Głowacki posiadał pas mistrza świata i wiara w to, że pokona swojego rywala była spora. Ring zweryfikował umiejętności obu pięściarzy i zwycięstwo Ukraińca niestety nie podlegało żadnej dyskusji.

Wygrał walkę po 12 – rundowym boju, dając polskiemu zawodnikowi wygrać dwie lub trzy rundy na przestrzeni całego pojedynku. Niestety, przeciwnik „Główki” tego wieczoru był nie do pokonania.

Usyk zdecydowanie górował na nogach, był szybszy i nieuchwytny. Ponad to, arsenał ciosów, jakim dysponuje musi budzić respekt. Może się wydawać, że boks, to tylko trzy ciosy, ale patrząc na mistrza olimpijskiego z Londynu można było odnieść wrażenie, że wymyślił kilka nowych.

image
7 zdjęcia

Wszystkie zdjęcia są autorstwa Piotra Duszczyka.

Co do Głowackiego, to na pewno zaprezentował to, z czego znany jest najlepiej. Oddał w ringu całe serce i pokazał niesamowitą wolę walki. Nie odpuszczał ani na sekundę, ale podczas tego pojedynku nie był w stanie zrobić niczego więcej.

Po walce przepraszał kibiców, ale wcale przecież nie musiał tego robić. Jest on tak fantastycznym przykładem sportowca, że na pewno wróci jeszcze na sam szczyt. Teraz zasłużył sobie na odpoczynek i w przyszłym roku liczymy na kolejne wielkie boje z jego udziałem.

Można tylko podziękować Krzyśkowi za to, że w ostatnim czasie, w pojedynkę bronił honoru polskiego boksu. Strata pasa mistrza świata boli, ale Głowacki jeszcze swoją szansę dostanie i z pewnością zrobi wszystko, żeby ją wykorzystać.

Usyk w naszym odczuciu będzie mistrzem świata na długie lata. Jest perfekcjonistą i prezentuje absolutnie najwyższy światowy poziom. Naprawdę nie można zrobić już o wiele więcej, jeśli chodzi o osiągnięcie pewnego pułapu sportowego. Gratulujemy mu zasłużonego zwycięstwa i mamy nadzieję, że do końca kariery pozostanie przykładem sportowca godnego naśladowania, jakim bez wątpienia jest teraz.

Komentarze