1. Liga: Co słychać u spadkowiczów? Górnik Zabrze i Podbeskidzie rozpoczęły sezon!

    Ekstraklasa rozkręciła nam się już na dobre, za nami trzy kolejki i mniej więcej już wiemy czego spodziewać się po poszczególnych drużynach. Z najwyższą klasą rozgrywkową przywitali nam się już po kilku latach nieobecności dwaj beniaminkowie, Arka Gdynia i Wisła Płock.

    I przyznać trzeba, że po tych trzech kolejkach, wrażenie po sobie obie ekipy pozostawiają jak najbardziej pozytywne. Co się dzieje z tymi, których zastąpiły? W ten weekend zainaugurowano rozgrywki 1. Ligi i postanowiliśmy sprawdzić jak poszło Podbeskidziu Bielsko-Biała i Górnikowi Zabrze.

    Pierwszy, w piątek, swój mecz rozgrywał Górnik. Jego rywalem na otwarcie sezonu była Miedź Legnica, zespół, który ubiegłoroczne rozgrywki zakończył na siódmym miejscu pierwszoligowej tabeli.

    Piątkowe spotkanie Miedź rozgrywała na własnym boisku i rzut oka na ich domowe mecze w poprzednim sezonie mógł wróżyć ciężką przeprawę dla gości. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza przegrali tylko dwukrotnie, siedmiokrotnie wygrywając i ośmiokrotnie remisując.

    Zabrzanie nie powinni jednak bać się aż tak bardzo, w końcu okres przygotowawczy przebiegał całkiem nieźle, na siedem spotkań towarzyskich przegrali tylko raz, 1:2 z Wartą Poznań, a skład wielokrotnego mistrza Polski nie zmienił się prawie w ogóle.

    Nie ma już Cerimagica, Kallaste czy Kante (który i tak nie strzelał), ale reszta ekstraklasowej drużyny wybiegła na boisko w starciu z Miedzią. Mało tego, w Zabrzu mają teraz Marcina Brosza, cudotwórcę, który utrzymał w ubiegłym sezonie Koronę Kielce w Ekstraklasie. A nie należało to do zadań najłatwiejszych!

    brosz-laczy-nas-pasja

    I jak poszło Górnikowi? No niestety źle. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na dwadzieścia jeden minut przed końcem zwycięską bramkę dla Miedzi zdobył trzydziestojednoletni obrońca, Grzegorz Bartczak, który z Zagłębiem Lubin zdobył tytuł mistrza kraju dziewięć lat temu.

    Jeden mecz oczywiście o niczym nie świadczy, ale jeśli Zabrzanie myślą o powrocie na piłkarskie salony, to najlepiej dla nich żeby wygrywali wszystko od deski do deski. Trzymamy kciuki za dobry wynik w meczu następnej kolejki z innym utytułowanym klubem, Stalą Mielec.

    Dużo lepiej poszło Podbeskidziu w meczu z trzynastą drużyną ubiegłego sezonu, Olimpią Grudziądz. Górale kompletnie zawalili mecze grupy spadkowej w ubiegłym sezonie i sami są sobie winni, że teraz muszą grać w 1. Lidze. W porównaniu do Górnika, skład zmienił się nieco bardziej, ale najważniejsza jest zmiana na stanowisku trenera.

    W Bielsku – Białej nie ma już Roberta Podolińskiego, misję powrotu do Ekstraklasy powierzono Dariuszowi Dźwigale, byłemu trenerowi Dolcanu Ząbki, za pracę w którym został wyróżniony przez Polski Związek Piłkarzy tytułem trenera roku w 1. Lidze.

    dzwigala-laczy-nas-pasja

    Podbeskidzie pokonało Olimpię 2:0, a bramki padły łupem dwóch weteranów, króla strzelców Ekstraklasy sprzed czterech sezonów, Roberta Demjana i  Tomasza Podgórskiego, byłego zawodnika m.in. Ruchu Chorzów i Piasta Gliwice.

    Górale dobrze rozpoczęli ten sezon i na pewno będą bić się o powrót do najwyższej polskiej ligi. Z ciekawością będziemy śledzić poczynania zarówno ich, jak i Górników z Zabrza. Ciekawe czy któryś z tych zespołów da radę wywalczyć awans?!

    Komentarze